
Uwaga jest nie tyle soczewką na świat, co zwierciadłem umysłu. „Moje doświadczenie jest tym, czym zgadzam się się zająć” – napisał w swoim liście William James Podstawowy traktat o uwadze w ostatnich latach XIX wieku. W tamtej epoce odkryliśmy, co to jest „zamierzony, bezlitosny dyskryminator” uwaga, jak bardzo kształtuje całe nasze doświadczenie rzeczywistości. Ale dopiero zaczynamy odkrywać, że nasza uwaga nie jest biernym obserwatorem świata zewnętrznego, ale jego aktywnym twórcą, ponieważ mózg stale świadomie i nieświadomie przewiduje, czego spodziewa się znaleźć, patrząc, a następnie właśnie to znajduje; dopiero zaczynamy rozumieć, jak słuszny był Thoreau, kiedy w epoce Jamesa to zauważył „Słyszymy i pojmujemy tylko to, co już w połowie wiemy”.
To właśnie filozof kognitywny Andy’ego Clarka bada w Maszyna doświadczeń: jak nasze umysły przewidują i kształtują rzeczywistość (biblioteka publiczna) — pouczające badanie ludzkiego mózgu jako maszyny prognostycznej, która ewoluowała, by przedstawiać rzeczywistość jako połączenie danych zmysłowych i wcześniejszych oczekiwań, pełne implikacji dla neuronauki, psychologii, medycyny, zdrowia psychicznego, neuroróżnorodności, relacji między ciałem a „ja” oraz sposobu, w jaki żyjemy.

Clark pisze:
Wbrew powszechnemu przekonaniu, że nasze zmysły są swego rodzaju pasywnym oknem na świat, wyłania się obraz wiecznie aktywnego mózgu, który zawsze stara się przewidzieć, co świat może aktualnie zaoferować. Te przewidywania następnie porządkują i kształtują całe ludzkie doświadczenie, od sposobu, w jaki interpretujemy wyraz twarzy danej osoby, poprzez odczuwanie bólu, aż po nasze plany wyjścia do kina.
Nic, co robimy lub czego doświadczamy – jeśli teoria jest słuszna – nie pozostaje nietknięte przez nasze własne oczekiwania. Zamiast tego mamy do czynienia z ciągłym dawaniem i braniem, w ramach którego to, czego doświadczamy, odzwierciedla nie tylko to, co świat nam obecnie mówi, ale także to, czego – świadomie lub nieświadomie – spodziewaliśmy się, że nam powie. Jedną z konsekwencji tego jest to, że nigdy nie widzimy po prostu tego, co „naprawdę tam jest”, pozbawionego naszych własnych oczekiwań lub odizolowanego od naszych własnych przeszłych doświadczeń. Zamiast tego całe ludzkie doświadczenie jest po części fantomem – produktem głęboko osadzonych przewidywań.
Ponieważ te przewidywania opierają się na naszych przeszłych doświadczeniach, rzeczywistość nie polega na tym, jak obecne „ja” analizuje świat, ale na tym, jak rosyjska laleczka „ja”, którą nosimy – wszyscy ludzie, którymi kiedykolwiek byliśmy, ze wszystkimi doświadczeniami, jakie kiedykolwiek przeżyliśmy – konstruuje świat na jej oczach. Nasze sensorium to symulacja, którą sami nieustannie przeprowadzamy. Clark śledzi ten proces predykcyjny, który rozwija się na styku bodźca i oczekiwania:
Przychodzące sygnały sensoryczne pomagają korygować błędy w przewidywaniach, ale przewidywania są teraz w rękach kierowcy. Oznacza to, że to, co postrzegamy dzisiaj, jest głęboko zakorzenione w tym, czego doświadczyliśmy wczoraj i przez wszystkie poprzednie dni. Każdy aspekt naszych codziennych doświadczeń dociera do nas po przefiltrowaniu ukrytych sieci przewidywań — najlepszych oczekiwań mózgu zakorzenionych w naszych własnych przeszłych historiach.
[…]
Kiedy mózg silnie przewiduje określony widok, dźwięk lub uczucie, przewidywanie to odgrywa rolę w kształtowaniu tego, co wydaje nam się widzieć, słyszeć lub czuć.
Emocje, nastrój, a nawet planowanie również opierają się na przewidywaniach. Depresja, lęk i zmęczenie odzwierciedlają zmiany w ukrytych przewidywaniach, które kształtują nasze doświadczenia. Zmień te przewidywania (na przykład poprzez „przeformułowanie” sytuacji przy użyciu innych słów), a nasze doświadczenie ulegnie zmianie.

U podstaw tej równoważności leży uznanie, że zmiana naszych oczekiwań zmienia nasze doświadczenie – nie w sposób New Age, ale w sposób neurokognitywny. Mając na uwadze możliwość „hakowania naszych własnych, prognostycznych umysłów”, co Bruce Lee intuicyjnie rozumiał, upierając się, że „Nigdy nie dostaniesz od życia więcej, niż się spodziewasz” Clark zauważa:
Ponieważ doświadczenie jest zawsze kształtowane przez nasze własne oczekiwania, istnieje możliwość ulepszenia naszego życia poprzez zmianę niektórych z tych oczekiwań i pewności, z jaką się je trzyma.
Zarówno charakter naszych oczekiwań, jak i pewność, z jaką je pokładamy, kształtuje konstelacja czynników biologicznych i psychologicznych, od struktury mózgu i neurochemii po środowisko i historię osobistą. Opierając się na obszernych badaniach, Clark bada, w jaki sposób nieświadomy przymus mózgu do świadomego przewidywania kształtuje wszystko, od naszych najbardziej podstawowych odczuć ciepła i bólu po najbardziej złożone doświadczenia tożsamości i transcendencji, ujawniając, że nasze mózgi nie są pasywnymi receptorami rzeczywistości, ale „brzęczącymi, proaktywnymi systemami, które nieustannie antycypują sygnały z ciała i ze świata”. pisze:
Dostrzegać oznacza znajdować przewidywania, które najlepiej pasują do dowodów zmysłowych. Działanie oznacza zmianę świata w celu dostosowania go do niektórych z tych przewidywań… To właśnie głęboka wzajemność między przewidywaniem a działaniem sprawia, że predykcyjne mózgi są doskonałymi narządami wewnętrznymi do tworzenia rozszerzonych umysłów – umysłów wzmacnianych i wzmacnianych przez użycie narzędzi, technologii i złożonych światów społecznych, w których żyjemy i pracujemy. Rozszerzone umysły są możliwe, ponieważ przewidywalne mózgi automatycznie wyszukują działania, które poprawią nasze stany informacyjne, zmniejszając niepewność w miarę zbliżania się do naszych celów (wysoce przewidywane przyszłe stany). Kiedy takie działania stają się częścią systemów nawyków, które wymagają zasobów, które są solidnie dostępne, godne zaufania i w pełni wplecione w nasze codzienne sposoby radzenia sobie ze światem, stajemy się stworzeniami, których skuteczny aparat poznawczy przewyższa sam biologiczny mózg.

Z potężnej zdolności przewidywania umysłu emanuje prześladująca nieuchronność osobistej odpowiedzialności za kształtowanie naszych własnych doświadczeń. Wiele wieków po napomnieniu Miltona w Raj utracony To „umysł jest swoim własnym miejscem i sam w sobie może stworzyć Niebo z Piekła, Piekło z Nieba” Clark pisze w nastroju szczególnie przejmującym w kontekście nasze obecne rozliczenie ze świadomością i sztuczną inteligencją:
Ludzkie umysły nie są nieuchwytnymi, upiornymi rzeczami wewnętrznymi. To kipiące, wirujące oceany przepowiedni, nieustannie sterowane przez mózg, ciało i świat. Powinniśmy uważać, jakie rodzaje światów materialnych, cyfrowych i społecznych budujemy, ponieważ budując te światy, budujemy także nasze własne umysły.
W pozostałej części Maszyna DoświadczeńClark następnie bada, w jaki sposób świadome oczekiwania i nieświadome przewidywania wpływają na ludzkie doświadczenia tak różnorodne, jak przewlekły ból i psychoza, oraz co możemy zrobić, aby okiełznać ten poznawczy przymus, aby złagodzić nasze cierpienie i zwiększyć naszą witalność. Uzupełnij to fascynująca nauka o rozszerzonym umyślea następnie ponownie odwiedź Mary Oliver na co tak naprawdę oznacza uwaga i Iris Murdoch dalej jak demaskuje wszechświat.
