Mary Oliver o mierze dobrze przeżytego życia i o tym, jak zwiększyć swoją żywotność – Marginalista

Mary Oliver o mierze dobrze przeżytego życia i o tym, jak zwiększyć swoją żywotność – Marginalista
Mary Oliver o mierze dobrze przeżytego życia i o tym, jak zwiększyć swoją żywotność – Marginalista

Niewielu jest takich, których wkład w ludzkość – czy to sztuka, muzyka, literatura czy jakiś inny czar – napełnia serce niepohamowaną wdzięcznością za samo ich istnienie. Mary Oliwier (10 września 1935 r. – 17 stycznia 2019 r.) — jeden z największych poetów wszechczasów i być może największy naszych czasów — jest jednym z takich błogosławieństw pisarza. Ona, patronka współczującej uwagi, dokonała najwyższej sztuki dawania świadectwa naszemu światu – czy to w niej wyśmienite wierszelub w prozie tego poruszające wspomnienie o jej bratniej duszylub w swoich medytacjach samego rzemiosła poetyckiego.

W jej niezwykle satysfakcjonującej ostatniej O byciu rozmowa z Kristą Tippett – potrójnie magiczną, ponieważ Oliver rzadko udziela wywiadów, a nigdy tak wymiarowych i odkrywczych – przeczytała kilka swoich najbardziej ukochanych wierszy. Chwila „Dzikie gęsi” pozostaje moim ulubionym, szczególnie zachwycił mnie czteroczęściowy wiersz zatytułowany „Czwarty znak zodiaku”, znajdujący się w wysublimowanej kolekcji Olivera na rok 2014 Niebieskie konie: wiersze (biblioteka publiczna). Jest to po części ukłon w stronę jej niedawnego triumfu nad rakiem, a po części zapis do większego tanga życia i śmierci, do którego wszyscy, świadomie lub nie, wzywani jesteśmy do codziennego tańca.

Podobnie jak wiele jej prac, jest to niezwykle bezpośredni, ale urzekający list miłosny do samej witalności, wylany z duszy kogoś całkowicie zafascynowanego tym światem, do którego przyjęcia my również jesteśmy zaproszeni.

CZWARTY ZNAK ZODIAKU (CZĘŚĆ 3)

Wiem, że nigdy nie miałeś zamiaru być na tym świecie.
Ale ty jesteś w tym taki sam.

Dlaczego więc nie zacząć od razu.

Mam na myśli należenie do niego.
Jest co podziwiać i nad czym płakać.

I o czym pisać muzykę i wiersze.

Błogosław stopy, które prowadzą cię tam i z powrotem.
Błogosław oczy i słuchające uszy.
Błogosław język, cud smaku.
Błogosławię dotykanie.

Można żyć sto lat, to się stało.
Albo nie.
Mówię z szczęśliwego podium
od wielu lat,
Żadnego z nich, jak sądzę, nigdy nie zmarnowałem.
Czy potrzebujesz prod?
Czy potrzebujesz odrobiny ciemności, żeby ruszyć dalej?
Pozwól mi więc być pilnym jak nóż,
i przypominam ci o Keatsie,
tak bez celu i myślenia, przez jakiś czas,
miał całe życie.

Uzupełnij niezmiernie cudowne Niebieskie konie z Oliverem co tak naprawdę oznacza uwaga I czego psy uczą nas o znaczeniu naszego ludzkiego życiaa następnie zafunduj sobie pełnię O byciu rozmowę poniżej i pamiętaj, aby to zrobić subskrybować do konsekwentnie uszlachetniającego daru Tippetta dla świata.

Sprawy wymagają czasu. Nie martw się.

Iloma drogami podążał św. Augustyn, zanim został św. Augustynem?

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x