Możemy otrzymać część sprzedaży, jeśli kupisz produkt za pośrednictwem linku w tym artykule.
Nota wydawcy: Jest coś magicznego w domu, który naprawdę odzwierciedla jego właściciela – przestrzeń, która jest głęboko osobista, zakorzeniona w pamięci i pozostająca w harmonii z otoczeniem. Właśnie takie uczucie masz wchodząc do starannie zaprojektowanego domu Lily Riesenfeld, o którym mowa Poczucie miejscawspaniała książka mojego drogiego przyjaciela Caitlin Flemming i jej matka, Julia Goebel. Razem stworzyli zbiór prac, który celebruje sztukę tworzenia przestrzeni nasyconych znaczeniem.
Swejdź do wyjątkowego domu, który udowadnia: nasze otoczenie ma moc inspirowania, pocieszania i głębszego łączenia nas z tym, co ważne.
Dom zakorzeniony w miejscu
Kiedy poznajesz Lily Riesenfeld, nie możesz nie zauważyć, że wydaje się być przywiązana do ziemi głębokimi korzeniami.
Lily, zwolenniczka życia przyjaznego dla środowiska, wydaje się czuć głęboko komfortowo w swoim otoczeniu. Jej dom z 1921 r., pokryty czarnym gontem, z mahoniowymi drzwiami i wykończeniami, harmonijnie komponuje się z otaczającymi go potężnymi sekwojami, a szlaki turystyczne łączą się z podwórkiem. Lily i jej rodzina wybrali ten dom, ponieważ jest on położony w pobliżu szlaków na górę Tamalpais, z zatokami San Francisco na wschodzie i Oceanem Spokojnym na zachodzie.
Dzieciństwo spędzone na świeżym powietrzu
Lily dorastała w Berkeley w Kalifornii. Kiedy miała osiem lat, jej rodzina kupiła ranczo w Healdsburgu w Kalifornii, kilka minut jazdy od ich domu.
„Obserwowanie, jak mama i tata opracowują wizję rancza, było czymś wyjątkowym” – stwierdza Lily. Przez lata rodzina posadziła kilkaset drzew, zbudowała ranczo, odrestaurowała stodołę z sekwoi z lat pięćdziesiątych XIX wieku i ostatecznie zasadziła sto akrów francuskich winogron odmianowych. Jej rodzina założyła ranczo, wychodząc z założenia, że zwierzęta, winnica i siedliska naturalne mogą współistnieć. Ulubioną częścią Lily podczas wizyt na ranczu jest dzielenie się nim z ludźmi, którzy przychodzą z wizytą.
Oprócz rancza w Healdsburgu, gdzie spędzali większość lata, każdego lata rodzina odwiedzała także różne domy rodzinne w Maine na dwa tygodnie. Jako dziecko Maine było miejscem, w którym mogła być dzika i wolna. Meble na werandzie, jak i sam ganek w domu jej pradziadków, pomalowano na seledynowy kolor, który rodzina nazywała „Gamby green” od imienia jej prababci. Gamby tak bardzo spodobał się ten odcień, że zamówiła nawet zestaw porcelany Wedgwood wykonanej w tym kolorze. Wiele wyborów, których Lily dokonała w swoim domu, zostało zainspirowanych domem jej babci w Maine, domem rodzinnym w Berkeley i ranczem w Healdsburgu.
Budowanie życia na styku dobrego samopoczucia i celu
We wczesnych latach dorosłości Lily rozpoczęła pracę, koncentrując się na dobrym zdrowiu osobistym i uruchomiła swoje pierwsze przedsięwzięcie przedsiębiorcze, The Lily Pad, z siedzibą w Malibu. Po spotkaniu z mężem i powrocie do rejonu Zatoki San Francisco Lily jest także współzałożycielką The Pad Studios, które jest zarówno studiem pilatesu, jak i jogi. Z biegiem lat zaczęła opracowywać wydarzenia ukierunkowane na cel, aby pomóc społecznościom łączyć się, uruchamiając markę o nazwie Kinship Experience. W miarę ewolucji tych doświadczeń „Zaczęłam przenosić swoją pracę na skrzyżowanie zdrowia ludzkiego i zdrowia globalnego” – stwierdza Lily. Następnie zwołała szczyt o nazwie Futurewell.
Dziś Lily jest zwolenniczką rolnictwa regeneracyjnego i działa na rzecz rozwoju zdrowych i sprawiedliwych systemów żywnościowych. Zbiera fundusze na wybudowane w ramach rewitalizacji Centrum Wyżywienia i Rolnictwa, które będzie oferować stały targ rolniczy przy Marin Civic Center. „Budynek, który mamy zamiar wznieść, będzie pobierał więcej dwutlenku węgla i energii, niż zużywa”.
Dom zaprojektowany w harmonii
Lily zaprojektowała swój dom w Larkspur pod kierunkiem Caitlin Flemming. „Caitlin była ogromną inspiracją i powodem, dla którego mój dom powstał w możliwie najbardziej synchroniczny sposób”.
Kolory w domu współistnieją w jednym spokojna harmonia. Ziemiste odcienie głębokiej zieleni, pszenicy i jasnego odcienia błękitu mieszają się z różnorodnością uzupełniających się wzorów. Wszystkie te kolory można znaleźć w otaczającym ją plenerze – złote wzgórza, sekwoje (z których jedna rośnie w jej ogrodzie) oraz jasnoniebieskie i szare wody.
Ściany zarówno w wejściu jak i w jadalnia pokryte są wielkoformatowym wzorem Williama Morrisa. W wielu pokojach na zasłonach i poduszkach zastosowano mniejsze nadruki połączone z odrobiną kraty w odcieniu drewna. Dwa drobne francuskie krzesła w stylu vintage pokryte są ręcznie drukowanym wzorem liści, kontynuując ducha natury. Nawet talerze są połączeniem wzorów vintage transferware w różnych odcieniach zieleni z kawałkami zielonego Wedgwooda jej prababci.
Jeśli ten dom ma serce, bez wątpienia tak będzie kuchniagdzie przy kuchence leżą domowe tortille owinięte w lniany ręcznik, a wolno gotująca się fasola pinto jest gotowa na każdego głodnego. To miejsce, w którym można się odżywić, a Lily jest gotowa powitać tych, którzy potrzebują jej uzdrawiającej mocy.
10 refleksji na temat domu
1. Co przyciągnęło Cię do miejsca, w którym mieszkasz?
Zdecydowanie była to góra Tamalpais i wędrówki tutaj. Nawet nie spojrzeliśmy na Berkeley, chociaż nasze rodziny tam mieszkają. Pomyśleliśmy też, że dobrze byłoby być pomostem od naszych rodziców.
2. W jaki sposób otoczenie miejsca zamieszkania wpływa na estetykę Twojego domu?
Kolory natury, w której żyję, zdecydowanie wpływają na moją estetykę.
3. Jaki jest Twój pomysł na dom?
Miejsce, w którym ludzie mogą się gromadzić i czuć się komfortowo — miejsce, w którym od razu czujesz się swobodnie.
4. Jaka jest Twoja ulubiona pora roku w miejscu, w którym mieszkasz? Dlaczego?
Powiedziałbym, że późnym latem. Nagle światło się zmienia i wszystko nabiera złotego odcienia.
5. Czy jest coś, co kolekcjonujesz?
Każdy widzi, że mam słabość do wiklinowych koszy i kapeluszy. Uwielbiam też wszystko, co ma zastosowanie w kuchni, zwłaszcza ciekawą ceramikę.
6. Jak spędzasz weekendy?
Weekendy spędzamy na pieszych wędrówkach, gotowaniu i chodzeniu na wydarzenia sportowe naszych dzieci. Kiedy możemy wyjechać na zimę, uwielbiam chodzić do naszego domku w Sugar Bowl, bardzo blisko Tahoe, który został zbudowany w latach trzydziestych XX wieku i wyglądał jak szwajcarska wioska.
7. Bez czego nie możesz żyć?
Pewnie rano latte. Oczywiście moje dzieci i mąż też! Poza tym codzienna poranna wycieczka utrzymuje mnie przy zdrowych zmysłach.
8. Jakie elementy sprawiają, że Twój dom staje się domem?
Myślę, że czuję się tu jak w moim domu, ponieważ ma w sobie silny element nostalgii. Uwielbiam też dodawać warstwy tekstur i tekstyliów. Ten dom jest przeciwieństwem surowego.
9. W jaki sposób Twój dom napędza Twoją kreatywność?
Uwielbiam stylizować posiłki i gromadzić ludzi przy stole. W każdą niedzielę na obiad przychodzi moja teściowa, a ja zawsze staram się ubrać i przygotować smaczny posiłek.
10. Czy w pobliżu domu są ludzie lub firmy, na których możesz polegać, jeśli chodzi o napędzanie Twojej kreatywności?
Wiele się nauczyłam od Alice Waters, mając przyjemność brać udział w kilku wydarzeniach kuratorowanych razem z nią. Specyficzne kierownictwo Alice nauczyło mnie, jak stworzyć doświadczenie związane z jedzeniem i jak perfekcyjnie przeprowadzić prezentację. Jeśli chodzi o cel mojej pracy, inspirują mnie lokalni twórcy, tacy jak Paul Hawken, Jack Kornfield, dr Daniel Siegel i moja najdroższa przyjaciółka, Jennifer Siebel Newsom.