
z jesteśmy-teraz-w pełni zasrani dział
W wyniku fuzji Sprint T-Mobile operatorzy sieci bezprzewodowych natychmiast przestał próbować konkurować ceną (dokładnie to, co ostrzegali krytycy umowy, stanie się, jeśli zmniejszy się konkurencję w sektorze). T-Mobile, który kiedyś próbował wyróżnić się jako przyjazny konsumentowi „uncarrier”, niemal natychmiast zaczął zachowywać się na wzór AT&T i Verizon, zaczynając od wyrzucenia Ponad 9 000 osób.
Tak zawsze działa bezmyślna i szkodliwa konsolidacja. Wiemy o tym, istnieją na to niezliczone dowody i jakoś nigdy nie wydaje się to mieć znaczenia w kraju zbyt skorumpowanym, by funkcjonować.
W ciągu ostatnich kilku lat T-Mobile borykał się z procesami sądowymi i krytyką konsumentów, ponieważ stale podnosi ceny klientom, którzy uważali, że znajdują się w trudnej sytuacji. gwarancja „blokady ceny”. dzięki 7-letniej promocji obiecującej, że ich cena nigdy się nie zmieni.
Niedawno T-Mobile ogłosił, że tak będzie wyrzucenie około 8 milionów abonentów z ich tradycyjnych (i często tańszych planów)oraz na droższe i bardziej gówniane nowe plany T-Mobile. Te nowe podwyżki cen dołączyły do szeregu innych podwyżek, dzięki czemu rachunki wszystkich osób są znacznie droższe, a wszystkie ich połączenia mniej bogate w funkcje i przydatne:
Ramki T-Mobile bieżąca migracja jako średnia 4 USD za linię według CNET. Brzmi skromnie, dopóki nie ułożysz tego na stosie 5 dolarów za linię podwyżka, która objęła już wiele starszych planów smartfonów już w kwietniu 2025 r. PhoneArena donosi, że niektórzy klienci korzystający ze starszych planów nabytych w ramach planów nabytych w obliczu zbliżających się całkowitych podwyżek 60% porównane do ich pierwotnych stawek. Tymczasem wzrosły opłaty administracyjne za linie głosowe 3,99 USD do 4,49 USD miesięcznie – według tmo.report wzrosła dwukrotnie w ciągu jednego roku – przy czym opłaty za mobilne łącze internetowe wzrosły z 1,60 dolara do 2,10 dolara.
To musi być raczej ta deregulacyjna, konsolidująca innowacja, o której moi libertariańscy przyjaciele z „wolnorynkowych” „zespołów doradców” „non-profit” opowiadali mi od lat.
To było oczywiście coś przed którymi ostrzegali krytycy fuzjibardzo głośno, przez długi czas. Wielokrotnie pisałem, w wielu placówkacho tym, że obietnice zawarte w tej umowie przed fuzją były całkowicie bezwartościowe. Nie miało to znaczenia, bo rząd federalny jest zbyt skorumpowany, aby działać w interesie publicznym, reforma antymonopolowa już nie istnieje, a elektorat najwyraźniej ma głowę pełną twarogu.
Tymczasem wszyscy odpowiedzialni – czy to skorumpowani politycy, gówniane libertariańskie zespoły doradców wolnego rynku, czy zarozumiała kadra kierownicza – już dawno przeszli do innych okropnych pomysłów i pamięć o całej sprawie utkwiła w pamięci, podczas gdy konsumenci i pracownicy – jak zawsze – zmuszeni są pożreć wszystkie rzeczywiste koszty.
Tak czy inaczej, pamiętajcie, kiedy T-Mobile przekupił Trumpa, aby uzyskać zgodę na fuzjęwyeliminowany wszystkie wymagania „DEI” jak posłuszny pudelalbo po prostu zatrudnili Coreya Lewandowskiego jako konsultanta kilka dni po tym, jak naśmiewał się z dziecka z zespołem Downa w telewizji kablowej? Świetne rzeczy. Tyle wspomnień.
Zapisano pod: konkurs, konsolidacja, enszityfikacja, Johna Legera, zwolnienia, fuzje, podwyżki cen, ceny, telekomunikacja, bezprzewodowy
Firmy: t-mobile