

@gabgonebad
Przez
Nadia Santiago
Kobieta chora na raka zatrzymała Rihannę w sklepie spożywczym w Los Angeles, przeprosiła za to, że nie założyła peruki, a mimo to poprosiła o zdjęcie. Rihanna nie chciała przeprosin.
„Nie wyglądasz okropnie. Wyglądasz wspaniale” – powiedziała jej. Potem pociągnęła za własne włosy. „Tak wyglądam z moją peruką”. Powiedziała kobiecie, że warto żyć, bo jej nagie włosy są tym, dla czego warto żyć. “Za każdym razem, gdy kogoś spotkasz, nie rób tego gówna. Po prostu jesteś ogień. “
Do spotkania doszło na farmie Bristol Farms pod Los Angeles i nakręcono na potrzeby vloga Jasona Lee, osobowości medialnej. Kobieta podchodzi do Robina. Rihanna sama to zauważyła: jej prawdziwe imię to Robyn i powiedziała jej: „Jesteś prawdziwą Robyn”.
Robin zapytała, czy mogłaby do niej kiedyś zadzwonić. „Tak, do cholery” – powiedziała Rihanna. Zapytała, czy może ją zacytować. „Tak, do cholery.” Rihanna wysłała ją słowami: „Do zobaczenia na trasie. Kocham cię. Nigdy więcej tego nie rób”.
Dziękuję za przeczytanie Katalogu Myśli. Dołącz do nas Facebookulub czytaj dalej na naszym strona internetowa.