Zakochany Dostojewski – marginalista

- Kultura - 25 lipca, 2026
Zakochany Dostojewski – marginalista
Zakochany Dostojewski – marginalista

Zakochany Dostojewski

Fiodor Dostojewski (11 listopada 1821 – 9 lutego 1881) miał dwadzieścia siedem lat, kiedy został aresztowany za przynależność do towarzystwa literackiego uznanego przez reżim carski za niebezpieczne i skazany na śmierć. W ostatniej chwili jego wyrok został uchylony, co skłoniło go do napisania ad ekstatyczny list o sensie życia tamtego wieczoru. Nie został jednak wypuszczony na wolność — zamiast tego spędził cztery lata w obozie ciężkiej pracy na Syberii.

Po uwolnieniu trzydziestotrzyletni Fiodor pozostał na Syberii, pozbawiony środków do życia i bez celu, próbując rozpocząć życie od nowa. Zaprzyjaźnił się z rosyjskim emigrantem, pracującym jako pomniejszy lokalny urzędnik – dokuczliwym alkoholikiem, który mimo wszystko był „inteligentnym, wykształconym i dobrym człowiekiem” i którego pokochał jak brata. Miał żonę Marię i siedmioletniego syna. Powitali go w swoim domu jako członka rodziny, podczas gdy on starał się odnaleźć równowagę. Maria żywo interesowała się jego rozmową i bardzo litowała się nad jego losem, tego młodego i zdesperowanego człowieka, ciężkiego od nieszczęścia i zdziczonego epilepsją.

Następnej wiosny, gotowy do ponownego wejścia w świat i znalezienia środków do życia, wstąpił jako żołnierz do Korpusu Armii Syberyjskiej. Opuszczając rodzinę, rozstanie z nią było dla niego trudniejsze „niż rozstanie z życiem”.

Ale gdy tylko odszedł, alkoholizm jego przyjaciela w końcu dopadł go i powalił. Maria nagle owdowiała i pozbawiona środków na utrzymanie syna pogrążyła się w otchłani rozpaczy – w swoim czasie i miejscu kobieta bez męża i majątku była, jak to ujęła Mary Shelley w tej samej epoce, „ofiarą świata”. Fiodor był wzruszony, widząc, „z jaką bezinteresownością i siłą” Maria znosiła swoje nieszczęście. Sam będąc niebezpiecznie zadłużony, pożyczył trochę pieniędzy i natychmiast jej wysłał, a następnie miesiącami składał petycje o przyjęcie jej syna do dobrej szkoły.

Jedyne, czego nie śmiał jej powiedzieć, to to, że był w niej głęboko zakochany. Ale Maria – kobieta o bystrej inteligencji i żarliwej ciekawości – już się tego domyśliła.

Portret Fiodora Dostojewskiego autorstwa Wasilija Perowa, 1871

Pozostawali w cotygodniowej korespondencji. W jego sercu wezbrała nadzieja, że ​​może mieć u niej szansę.

Szok był, gdy rok później po śmierci męża Maria ogłosiła, że ​​wychodzi za mąż za o pięć lat od niej młodszą, biedną i niewykształconą syberyjską nauczycielkę. Fiodor natychmiast zebrał trochę pieniędzy, aby odbyć 2700-kilometrową podróż przez tundrę, aby się z nią spotkać. O tym, co się wydarzyło, opowiedział w elektrycznym liście do swojego najbliższego przyjaciela, pisząc latem przed swoimi trzydziestymi piątymi urodzinami:

Widziałem ją! Cóż za szlachetność, cóż za anielska dusza! Płakała i całowała moje ręce, ale ona kocha inną. Spędziłem tu dwa dni. W ciągu tych dwóch dni ona pamiętał przeszłość a jej serce znów zwróciło się ku mnie.

Nie był pewien, czy może wierzyć w to, co czuje, że jest prawdą, ale kiedy go przyzywała, żeby się nie smucił, nie płakał, bo „nie wszystko jest jeszcze przesądzone”, trzymał się jej słów jak tonący. Przez dwa dni pogrążony był w „nieznośnej błogości i udręce”. Odszedł z „całkowitą nadzieją”.

Ale kiedy wrócił do domu, czekał na niego list. Maria kochała tego drugiego mężczyznę bardziej niż jego. Został zmiażdżony. „Nie wiem, co się ze mną bez niej stanie” – powiedział przyjacielowi, po czym dodał: „To już koniec, ale ona też”.

Łącząc bolesną nierozumność porzuconego kochanka z uzasadnionymi obawami, martwił się, że młoda nauczycielka nie pasuje do Marii intelektualnie i duchowo i nie jest w stanie zapewnić jej i jej synowi utrzymania. Napisał do swojego przyjaciela:

Ma 29 lat; jest wykształcona, bystra dziewczyna, która widziała świat, zna ludzi, cierpiała, dręczona, chora od ostatnich lat życia na Syberii, która szuka szczęścia, jest uparta, silna, jest Teraz gotowa wyjść za mąż za 24-letniego młodzieńca, Syberyjczyka, który nic nie widział, nic nie wie, ledwie wykształcony, który zaczyna swoją pierwszą myśl w życiu… bez znaczenia, bez miejsca na świecie, z niczym, nauczycielem w prowincjonalnej szkole… Kto wie, jak daleko zajdzie niezgoda, którą nieuchronnie przewiduję w przyszłości; bo nawet gdyby był idealnym młodzieńcem, nie jest jednak silną osobą. I nie tylko nie jest idealny, ale… Wszystko może się wydarzyć później.

Zaczął doprowadzać do katastrofy, przedstawiając całą gamę możliwych krzywd, jakie młody człowiek mógł wyrządzić Marii. „Mój Boże, pęka mi serce” – zapłakał na stronie, wychwalając jej godność wobec przyjaciela i dając do zrozumienia, że ​​ten drugi mężczyzna jest jej niegodny:

Gdybyście wiedzieli, jakim jest aniołem… w każdej minucie czymś oryginalnym, rozsądnym, dowcipnym, ale paradoksalnie też nieskończenie dobrym, prawdziwie szlachetnym – ma rycerskie serce: da sobie radę.

Grafika autorstwa Oliviera Tallca z Wielki Wilk i Mały Wilk

Ale potem, w akcie niezwykłej wielkości moralnej – „Kocham jej szczęście bardziej niż swoje własne” – napisał – poprosił swojego przyjaciela, który był także jego dawnym patronem i człowiekiem wpływowym, aby wstawił się za młodym nauczycielem i przeforsował jego wniosek o podwyżkę w wysokości dwukrotnej jego pensji. „Ona nie wolno cierpieć. Jeśli ona go poślubi, niech zostanie chociaż trochę pieniędzy. Później Dostojewski przekształcił ten gest w fabułę w swojej powieści z 1861 roku Obrażeni i Pokrzywdzeni. „To wszystko dla ją, tylko dla niej. Choćby po to, żeby nie zubożała – powiedział przyjacielowi.

Mimo że sam był głęboko zadłużony, gromadził fundusze, aby odwiedzić Marię, mając nadzieję, że zmieni zdanie. Długie podróże pogorszyły jego ataki epilepsji, które zrównały go z ziemią i psychicznie, pozostawiając go w „przygnębieniu i stanie psychicznego poniżenia”.

Pory roku się zmieniły, ale jego determinacja tylko rosła. U progu zimy, przeżywając dramat XIX-wiecznych Rosjan, znów pisał do przyjaciela:

Kocham ją szaleńczo, bardziej niż wcześniej. Moja tęsknota za nią zaprowadziłaby mnie do grobu i dosłownie doprowadził mnie do samobójstwa, gdybym jej nie widział… Wiem, że w stosunkach z nią zachowuję się nierozważnie, bo nie mam prawie żadnej nadziei – ale czy jest nadzieja, czy nie – wszystko mi jedno. Nie myślę o niczym innym. Gdybym tylko mógł ją zobaczyć i usłyszeć! Jestem nieszczęsnym szaleńcem!

A potem z bezradną samoświadomością dodał:

Miłość w takim przebraniu jest chorobą. Czuję to.

Samotny mężczyzna przez Rockwella Kenta1919. (Dostępne jako wydruk i jako karty papiernicze.)

Przez całe zaloty Fiodora niepokoiła jedna rażąca luka w jego rozumowaniu. Porządny człowiek, człowiek praktyczny, wiedział, że on także nie ma możliwości utrzymania Marii i jej syna ze swojej skromnej żołnierskiej pensji – gdyby wyszła za niego, a nie za młodego nauczyciela, nadal cierpiałaby z powodu niedostatku ubóstwa. Ale potem, w ostatnich tygodniach 1856 roku, wszystko się zmieniło: awansował na oficera i natychmiast złożył formalną propozycję. Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, po ukryciu przed rodziną całej zawiłej historii romansu, napisał w końcu do siostry:

Kocham tę kobietę od dawna, szalenie, bardziej niż własne życie. Gdybyś znał ją, tego anioła, nie byłbyś zaskoczony. Ma tak wiele wspaniałych, doskonałych cech. Jest inteligentna, słodka, wykształcona, jak rzadko bywają kobiety, o łagodnym charakterze… Moja przyjaciółko, droga siostro! Nie sprzeciwiaj się, nie smuć się, nie martw się o mnie. Nie mogłem zrobić nic lepszego. Tworzymy zgraną parę… Rozumiemy się, mamy te same skłonności, zasady. Jesteśmy przyjaciółmi od bardzo długiego czasu. Szanujemy się, kocham ją.

Maria powiedziała „tak”.

Grafika autorstwa Sophie Blackall z Rzeczy, na które warto czekać

Fiodor pisał do przyjaciela, któremu po raz pierwszy zwierzył się ze swojej miłości:

Wychodzę za mąż… Nikt poza tą kobietą nie będzie w stanie mnie uszczęśliwić. Ona nadal mnie kocha… Kocha mnie. To wiem na pewno. Wiedziałem to także wtedy, gdy latem ubiegłego roku napisałem do Ciebie list. Wkrótce straciła wiarę w swoje nowe przywiązanie… Och, gdybyś tylko wiedział, kim jest ta kobieta!

Pobrali się 7 lutego 1857 roku i pozostali razem aż do jej przedwczesnej śmierci na gruźlicę siedem lat później. Pod patronatem miłości Marii Fiodor Dostojewski stał się odwiecznym głosem śpiewającym w katedrze literatury.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x