Ekonomiści się mylą co do żłobienia cen

Ekonomiści się mylą co do żłobienia cen
original.png
Ekonomiści się mylą co do żłobienia cen

W ubiegłym tygodniu ekonomia komentariat i znaczna część mediów głównego nurtu wybuchła z pogardą wobec proponowanego federalnego prawa Kamala Harris. OP-EDS, posty w mediach społecznościowych i proste wiadomości kpią z Harrisa za niepiśmienne pod względem ekonomicznym pielęgnacji i ostrzegły o „kontroli cen w stylu sowieckim”, które doprowadziłyby do niedoborów i niekontrolowanej inflacji.

Dziwne w tych skargach jest to, że to, co faktycznie zaproponował Harris, nie było ani radykalne, ani nowe – i na pewno nie było to kontrole cen. W rzeczywistości prawie każdy stan już ma Prawo ograniczające co najmniej niektóre formy żłobienia cen. Chociaż Harris nie określiła dokładnego projektu swojej propozycji, ma nadzieję, że będzie ona przestrzegać podstawowego zarysu zakazów na poziomie państwowym: zabranianie nieuzasadnionych podwyżek cen za niezbędne towary w nagłych wypadkach.

Wymaganie ceny w popularnej wyobraźni ma jakość „wiem ją, kiedy ją widzisz”, ale w rzeczywistości jest to dobrze rozwinięte zbiór prawa. Typowe roszczenie o zdobycie cen ma cztery elementy. Po pierwsze, wystąpiło wydarzenie wyzwalające, czasami nazywane „nieprawidłowym zakłóceniami rynku”, takim jak klęska żywiołowa lub przerwa w dostawie prądu. Po drugie, w większości stanów roszczenie musi dotyczyć podstawowych towarów i usług. (Nikt nie obchodzi, jeśli przeładujesz torebki Louisa Vuittona podczas huraganu.) Po trzecie, wzrost cen musi być „nadmierny” lub „nieskrępowany”, który większość stanów definiuje jako przekraczanie określonego odsetka, zwykle o 10 do 25 procent. Wreszcie, podwyższona cena musi przekraczać wzrost kosztów sprzedawcy. Ma to kluczowe znaczenie: nawet w nagłych wypadkach sprzedawcy mogą utrzymać istniejące marginesy zysku. Po prostu nie mogą nadmiernie zwiększyć tych marginesów.

Na przykład na początku pandemii Coronawirusa niektórzy mieszkańcy Nowego Jorku narzekali, że sklepy spożywcze pobierają wygórowane ceny za Lysol. Ale ponieważ te sklepy po prostu przekazywały wzrost cen od dystrybutora, nie mieli kłopotów. Zamiast tego państwo kontynuowało sprawę przeciwko hurtownikowi, który Zgoda W ubiegłym roku zapłacić 100 000 USD za kary i restytucję. (Podczas pandemii wziąłem urlop z prawa dydaktycznego do pracy dla prokuratora generalnego Nowego Jorku Letitii James, ze szczególnym uwzględnieniem ceny; pracowałem nad apelacją sprawy Lysol.)

Zakazy w zakresie ceny są zasadniczo popularne-z wyjątkiem wśród ekonomistów. Powodem jest to, że w doskonałym świecie prostych modeli ekonomicznych pozwalające sprzedawcom pobierać opłatę za wszystko, co chcą w okresach zwiększonego popytu, jest w rzeczywistości dobrą rzeczą: sygnalizuje to dla reszty rynku, że na produkcie można zarobić pieniądze na produkt Pytanie, które z kolei prowadzi do większej podaży. W związku z tym zakazanie żłobienia prowadzi do mniejszej produkcji niezbędnych towarów i usług. Ponadto wzrost cen pomaga zapewnić, że produkt zostanie sprzedany osobom, które najbardziej go cenią.

Tutaj wydaje się, że zwykli ludzie rozumieją kilka rzeczy, których ekonomiści nie robią. Podczas awaryjnego, takiego jak klęska żywiołowa, krótkoterminowy popyt nie może być zaspokojenia podażą krótkoterminową, ustanawiając scenę dla sprzedawców do wykorzystania swojej pozycji poprzez podnoszenie cen towarów już w zapasach. Wyidealizowane prawo podaży i popytu przewiduje, że nowi inwestorzy wpadną, ale światowy świat nie działa. Krótkoterminowy wzrost cen nie zawsze wywoła długoterminowe inwestycje potrzebne do zwiększenia podaży, ponieważ wszyscy wiedzą, że sytuacja jest z definicji nienormalna; Nie mogą liczyć na dalszy boom przychodów. Podczas rzadkiej zamieci sprzedawcy mogą podnieść ceny śniegu. Ale inwestorzy nie zamierzają założyć nowego centrum produkującego Snowblower opartego na zamiecie, ponieważ zanim mieli jakieś zapasy do sprzedaży, śnieg będzie długo stopiony. Tak więc po zakłóceniu wszystko sięga do normy – z wyjątkiem dużego przeniesienia bogactwa od społeczeństwa do firmy, która podniosła ceny.

I to przed uwzględnieniem barier wejścia, które istnieją na dzisiejszych skoncentrowanych rynkach. Obecni w silnie skonsolidowanych sektorach, takich jak żywność, są w dużej mierze izolowani od groźby nowej konkurencji. Prawa do zdobycia cen działają zatem jako rodzaj antymonopolowego biednego człowieka. Nie zajmują się krzywdzącą równowagą władzy, ale przynajmniej zabraniają wykorzystywania tej mocy w niektórych kontekstach wysokich stawek.

Innym dużym problemem związanym z ekonomią podręczników na żłobienie cenowe jest założenie, że tymczasowo droższe produkty znajdą drogę dla osób, które najbardziej je cenią. Może to być prawdą w świecie, w którym wszyscy mieli taką samą kwotę do wydania. Na świecie faktycznie mieszkamy, tak nie jest. Podczas awarii zasilania pacjent z rakiem klasy robotniczej, który desperacko musi kupić ostatni generator w magazynie, aby utrzymać w lodówce leki, może nie być w stanie przenieść zdrowego milionera, który po prostu chce uruchomić klimatyzator.

To kolejny sposób powiedzenia, że ​​zakazy ceny są formą polityki moralnej. Ustawy uznają, że konsumenci, nie będąc zimnym racjonalnym homo ekonomicznym modeli akademickich, będą mniej wrażliwe na cenę podczas katastrofy; Ich desperacja można wykorzystać. A ludzie, którzy nie mają oszczędności, aby przejść przez kryzys lub zasoby do porównywania sklepu, są jeszcze bardziej narażone na podwyżki cen niezbędnych przedmiotów. Podczas pandemii, wojny lub dużej pogody wydaje się moralnie odrażające przekazanie niezrealizowanej bonanzy dużej firmy, jednocześnie odmawiając niezbędnych usług dla wrażliwych członków społeczeństwa. Wszyscy rodzice, nie tylko najbogatsi, powinni mieć równą szansę na uzyskanie pieluszek, nawet jeśli łańcuchy dostaw zostaną zakłócone. Przepisy dotyczące zdobywania cen stanowią inny zestaw zasad rynkowych, oparty na uczciwości.

Przepisy dotyczące zdobywania cen chronią również przed zmiennością i niestabilnością. Podczas bezpośrednich następstw Covid niezaznaczone wzrosty cen spowodowały jeszcze gorszy problem inflacji, przyczyniając się do niebezpiecznej spirali, która zaszkodziła zarówno gospodarce makro, jak i indywidualnym konsumentom.

Problem z przepisami dotyczącymi ceny polega na tym, że istnieją one tylko na poziomie państwa. Niewiele stanów ma zasoby, aby zmierzyć się z międzynarodowymi korporacjami, które dominują na rynkach wielu niezbędnych towarów. Nawet gdyby to zrobili, nadal stawiają czoła wyzwaniom jurysdykcyjnym. Jeśli firma tworzy formułę Baby w Wisconsin, a następnie sprzedaje dystrybutorowi w Minnesocie, który następnie sprzedaje supermarketowi w Oregonie, firma może radykalnie podnieść cenę, którą pobiera w Minnesocie, gdy kolejne pandemiczne hity – ale wtedy będzie nieosiągalne dla Oregonu Prokurator generalny, nawet jeśli Oregończycy płacą koszty.

Większość żłobienia cen następuje daleko poza zasięgiem większości prokuratorów generalnych. Silne prawo federalne pomogłoby nie tylko społeczeństwu, ale także właścicielom małych firm, którzy nie mają zdolności do robienia czegokolwiek poza dużym wzrostem-i którzy stają się niesprawiedliwie, twarzą brzydkiego specjalizacji dla wielu konsumentów. Jeśli jest odpowiednio zaprojektowane, takie prawo bardzo rzadko musiałoby być używane. Z federalnym zakazem, największe korporacje na świecie utrzymywałyby eksperta od ceny w gotowości do palenia, gdy następnym razem pokusi to katastrofę dla zysku.

Źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x