
Rebeka Simon jest pisarzem i poetą. Jest autorką dwóch książek o wierze chrześcijańskiej: Odpuść, zaufaj Bogu I 111 Nabożeństwa.
Kiedy masz wrażenie, że życie bez ciebie toczy się dalej, pojawia się głęboki ból, który zapada w serce. Rozglądasz się i widzisz, że ci, których kochasz, wkraczają w to, o co się modliłeś. Widzisz, jak kariery nabierają kształtu, widzisz, jak rozwijają się relacje, widzisz realizację marzeń i zastanawiasz się, dlaczego tobie się to jeszcze nie przytrafiło. Zastanawiasz się, czy przegapiłeś swój moment, czy czekałeś zbyt długo, czy uzdrowiłeś się zbyt wolno, czy też wątpiłeś zbyt głęboko. Zastanawiasz się, czy może Bóg ucichł, bo nie jesteś już na ścieżce, którą dla ciebie zaplanował. Zastanawiasz się, czy w końcu wyprzedziłeś Jego łaskę.
Ale tutaj jest prawda — nie spóźniłeś się i Bóg nie jest nieobecny. On po prostu buduje cię na następny rozdział twojego życia.
Jeśli chodzi o Boga, pory roku, które przypominają ciszę, są często tymi, w których wykonywana jest najświętsza praca. Nie ten zewnętrzny rodzaj pracy, który ludzie mogą celebrować, ale ten wewnętrzny, którego nikt inny nie widzi – charakter, pasja, jasność. W świecie mającym obsesję na punkcie prędkości łatwo jest pomylić bezruch ze stagnacją, ale Bożą linią czasu nie rządzi pilność. Rządzi nim intencja, a to, co on teraz robi w Twoim życiu, choć ukryte, choć ciche – nie idzie na marne. To fundamentalne.
Czasami opóźnienie jest tym, co cię rozwija. Czekanie wyostrza twoje rozeznanie. Wędrówka uczy wytrwałości. Niewysłuchane modlitwy pogłębiają twoją wiarę. W jego sercu Bóg nie spieszy się z tym, co kocha. Nie jest zainteresowany po prostu dotarciem do celu, przygotowuje cię do jego utrzymania po przybyciu na miejsce. Prawda jest taka, że wysłuchane modlitwy mogą wydawać się koszmarem, jeśli nie jesteś na nie gotowy. Drzwi mogą się otworzyć, zanim osiągniesz dojrzałość emocjonalną lub duchową, aby mądrze przez nie przejść.
Bóg widzi całą historię i nie pozwoli ci przybyć nieprzygotowanym.
Jeśli więc czujesz, że Bóg cię powstrzymuje — może faktycznie cię trzyma w kupie. Jeśli czujesz, że jesteś pomijany, może jesteś chroniony. Jego opóźnienie nie jest jego nieobecnością. Jego milczenie nie jest jego zaniedbaniem. On cię nie karze. On cię chroni.
W boskim czasie istnieje głębszy rodzaj miłości. Rodzaj miłości, która chroni to, co obiecuje. Rodzaj miłości, który nie pozwoli Ci zadowolić się jedyną wersją życia prawie Prawidłowy. A kiedy w końcu nadejdzie, kiedy drzwi się otworzą, kiedy nastąpi uzdrowienie, kiedy to, na co czekałeś, spotka cię tam, gdzie jesteś – zrozumiesz. Zobaczycie, jak to musiało się tak stać.
Bóg się nie spóźnia. On po prostu nie działa zgodnie z harmonogramem twojego strachu. Porusza się zgodnie z harmonogramem twojego stawania się. A kiedy to wszystko się rozwinie, nie będzie poczucia pośpiechu. Poczujesz spokój. To będzie poczucie celu. Będzie to wyglądało jak coś, co tylko Bóg mógł zaaranżować.

Więc oddychaj. Pozostań otwarty. Kontynuować. To, że nie widzisz postępu, nie znaczy, że go nie ma. Bóg działa w ciemności. On pracuje w ciszy i w głębi tego, kim jesteś. On nie tylko przygotowuje dla ciebie życie – on przygotowuje cię na życie.
Pamiętaj – to, co jest przeznaczone dla Ciebie, nie będzie za Tobą tęsknić. Nie, gdy w grę wchodzi łaska. Nie wtedy, gdy Bóg nadal pisze twoją historię.