
„Kim w każdym razie jesteśmy w najlepszym wydaniu, jeśli nie małą, trwałą gromadą w większym fermentie ludzkiej działalności – wciąż i na zawsze zwróconą w stronę tego, co możliwe, dostrojeni do tego, co możliwe” – napisała Adrienne Rich w swoim klasyku Sztuki możliwe podczas gdy pole kontrfaktyki pojawiła się w fizyce teoretycznej jako nauka o tym, co możliwe.
Wszystko, co jest możliwe, jest w pewnym sensie realne, ponieważ za każdym „co jeśli” kryje się „jeśli/wtedy” przyczynowości powiązanej z pierwszą rzeczą, która kiedykolwiek się wydarzyła – początkiem tego konkretnego wszechświata z jego szczególnym zestawem uprawnień – i dominacją ku temu, co jeszcze się nie wydarzyło, ale jest możliwe w tym właśnie wszechświecie. Nadzieja jest potencjalną energią rzeczywistości. Ale uwolnienie go wymaga zaufania w to, co możliwe.

Obok fizyki i poezji, bajki może być naszym najlepszym narzędziem do rozpoznawania aksjomatów rzeczywistości i budowania na ich podstawie modeli w skali możliwości. („Jeśli chcesz, żeby twoje dzieci były inteligentne, czytaj im bajki” – Einstein podobno powiedział jednej matce która pragnęła, aby jej syn został naukowcem. „Jeśli chcesz, żeby były bardzo inteligentne, czytaj im więcej bajek.”)
W jej odkrywczym rozliczeniu z jak bajki odkrywają nas przed nami samymiznalezione w jej pośmiertnym zbiorze esejów Niewybaczalne (biblioteka publiczna), włoski pisarz Krystyna Campo (29 kwietnia 1923 – 10 stycznia 1977) bada związek między nadzieją i zaufaniem oraz niebezpieczeństwami ich pomylenia w naszym poszukiwaniu tego, co możliwe. Ona pisze:
Niemożliwe czeka na bohatera baśni. Ale w jaki sposób można osiągnąć niemożliwe, jeśli nie właśnie za pomocą niemożliwego?
[…]
Bajkowy bohater… musi zapomnieć o wszystkim* granic, gdy zmaga się z niemożliwym, i zwracaj stale uwagę na te granice, gdy dokonuje niemożliwego.

Największą atrakcyjnością baśni i jej ostateczną zapłatą, twierdzi Campo, jest „zwycięstwo nad prawem konieczności, ciągłe przechodzenie do nowego porządku relacji” – to znaczy nowa zasada organizująca, która nie jest deterministyczna, ale posybilistyczna. „Powiedziałem swojej duszy” – napisał TS Eliot – „zachowuj spokój i czekaj bez nadziei, bo nadzieja byłaby nadzieją na niewłaściwą rzecz”. Zwracając się do duszy człowieka, który pragnie być bohaterem własnego losu, czyli nie być ofiarą mitu niemożliwego, Campo pisze:
Kogo spotyka cudowny los w baśniach? Ten, który beznadziejnie ufa temu, co jest poza nadzieją. Nie należy mylić nadziei i ufności. Są to różne rzeczy, gdyż oczekiwanie szczęścia tu na ziemi jest czymś innym niż druga cnota teologalna. Kto na ślepo i z uporem powtarza „miejmy nadzieję”, nie ufa; tak naprawdę ma tylko nadzieję na szczęśliwy traf w chwilowo pomyślnej grze rządzonej prawem konieczności. Natomiast ci, którzy ufają, nie liczą na konkretne wydarzenia, są bowiem pewni, że istnieje ekonomia, która obejmuje wszystkie zdarzenia i przekracza ich znaczenie, tak jak gobelin, symboliczny dywan, przewyższa tworzące go kwiaty i zwierzęta.

Wielki paradoks prawdziwego życia – tej umowy społecznej tak spętanej przyzwoleniami, że pozostaje ślepy na możliwości – polega na tym, że ci, którzy widzą gobelin, często są postrzegani jako szaleńcy. (Oczywiście zawsze tak było – Brać Keplera, Brać Blake’a, Brać Dickinson.) Epoka po tym, jak GK Chesterton zastanawiał się, jak zachować zdrowie psychiczne w szalonym świecie i zaproponował swoją wnikliwą taksonomię życie jako wiersz, powieść lub baśńCampo pisze:
W baśni zwycięzcą jest szaleniec, który rozumuje wstecz, odwraca maski, dostrzega tajemną nić w tkaninie, niewytłumaczalną grę ech w melodii; ten, który porusza się z ekstatyczną precyzją w labiryncie formuł, liczb, antyfon i rytuałów wspólnych dla Ewangelii, baśni i poezji. Wierzy, podobnie jak święty, że człowiek może chodzić po wodzie, że żarliwy duch może przeskakiwać mury. Wierzy, podobnie jak poeta, w słowo, z którego może wyczarować konkretne cuda.
Couple with Nobel-winning Polish poet Wisława Szymborska on baśnie i konieczność strachua następnie ponownie odwiedź Johna Steinbecka prawdziwy sens i cel nadziei i JRR Tolkien dalej baśnie i psychologia fantasy.
