
Kiedy kończę 53 lata w tym tygodniu, zastanowiłem się nad tym rokiem – na lekcjach, niespodziankach, zmaganiach i słodkich miejscach. W duchu oznaczania chwili zebrałem dziesięć rzeczy, których nauczyłem się w tym roku – trochę ciężko, zabawne, głęboko szczere.
1. Kiedy stracisz pies dusza, czeka na skrzydłach.
Po pożegnaniu z moim ukochanym Wilsonem, potrzebowałem czegoś nowego, aby wlać moje serce. Enter: Cycling. Piękne rozproszenie, uzdrawianie i nowe źródło radości i siły.
2. Prawie zawsze jesteś bardziej zdolny niż myślisz.
Rok temu zacząłem Pilates, w pełni spodziewając się, że będzie nadal przynosić złe samopoczucie po wysiłku, po latach CFS. To nie. Powoli, ale na pewno odbudowałem. Dzisiaj jestem silniejszy, bardziej stabilny i czuję się lepiej niż od lat.
3. Magia jest w schodach dla dzieci.
Nie dramatyczny remont, a nie 30-dniowe wyzwania. Po prostu delikatne, konsekwentne, wykonalne małe kroki.
4. Możesz śmiać się i żałować w tym samym czasie.
Trudy i radość nie anulują się – mogą współistnieć. A kiedy to robią, jest to dziwnie pocieszające.
5. Lekarze nie zawsze są w porządku. Twoje ciało jest warte słuchania.
Mój lekarz ogólny nie sądził, że „potrzebowałem” HRT. Ale wiedziałem, że coś nie było właściwe – okaleczający lęk, płacz, wściekłość, mgła mózgowa. Opowiadałem się za sobą i czuję się o wiele więcej Ja Ponownie.
6. Skrzynia odbiorcza Zero nie jest mitem – to styl życia.
I szczerze mówiąc, jest to jedna z najbardziej niedocenianych form terapii.
7. Wspólna pasja to piękny klej.
Cycling zbliżył Andrew i mnie jeszcze bliżej – jego czas, wzajemna motywacja i wspólna miłość, która jest teraz rytuałem weekendowym.
8. Jestem bardziej introwertyzowany, niż sobie uświadomiłem – i to jest w porządku.
Nauczyłem się gwałtownie chronić swój czas solo. Naładuje mnie. To nie jest samolubne, jest niezbędne.
9. Ubrania, które wydają się miękkie i pocieszające, nie podlegają negocjacjom.
Dawno minęły czasy swędzących skoczków i pasków, które kopią. Daj mi maślane miękkie dzianiny, delikatne elastyczne i topery, które przytulają się bez zamieszania.
10. Nie musimy robić tego wszystkiego, aby robić postępy.
Kilka tygodni jeżdżę 150 km. Kilka tygodni w ogóle nie jeżdżę. Ale wciąż się pojawiam. Wciąż idź naprzód. Wciąż budując życie, które chcę – tylko w tempie, które honoruje tam, gdzie jestem.
To tylko garstka lekcji, które pozostały ze mną w tym roku – ale może coś tu też mówi. Jeśli tak, chciałbym to usłyszeć. Zostaw komentarz poniżej lub skontaktuj się – zawsze uwielbiam łączyć się z prawdziwymi rzeczami.