
Kanadyjski aktor Elliot Page opowiedział o swoim najnowszym projekcie, niezwykle gwiazdorskiej interpretacji Christophera Nolana Odysejapodczas „X-Men: Przeszłość, która nadejdzie” na nowojorskim Comic-Conie, dzieląc się tym, jak wyjątkowe jest to spotkanie z hitowym reżyserem, upamiętniając ich pierwszy wspólny film od piętnastu lat od zdobycia Oscara w 2010 roku Począteka także ich pierwszy film od czasu zmiany płci Page.
Na temat samego procesu castingu Page podzieliła się następującymi spostrzeżeniami:
Byłem bardzo podekscytowany, że o tym pomyślano i poproszono mnie o powrót do pracy z nim. Uwielbiałem z nim pracować Początek i uwielbiałem być częścią tego filmu. Więc tak, byłem po prostu całkowicie podekscytowany i podekscytowany, po prostu poszedłem spotkać się z Chrisem i porozmawiać o tej roli, a potem usiadłem w pokoju i przeczytałem scenariusz i oczywiście było to wielkie „tak”.
Nadal nie wiemy, którą postać z mitologii greckiej powoła do życia Page, a on nawet stwierdził: „Niestety, nie mogę wiele powiedzieć” na ten temat podczas dyskusji, ale potwierdził, że „musi odwiedzić kilka naprawdę niesamowitych miejsc” podczas kręcenia zdjęć w plenerze, po czym dodał: „Będzie epicko”.
Wiemy na pewno, że film ma trafić do kin 17 lipca 2026 roku (uwielbiamy wielką letnią premierę), a Matt Damon w tytułowej roli Odyseusza z Tomem Hollandem w roli jego syna Telemachusa i Charlize Theron jako boginią i wiedźmą Circe (nie tą samą z „Gry o tron”).
Inne znane nazwiska, które zostały potwierdzone jako część obsady, to Anne Hathaway, Zendaya (UWIELBIAM widzieć ją i jej narzeczonego w wspólnym projekcie), Lupita Nyong’o, Robert Pattinson i John Leguizamo, ale na ten moment nie wiemy, jakie role zagrają.
Oczywiście w przypadku tak starożytnego eposu wiemy już, kim są główni bohaterowie, więc możemy się domyślić, że jedna z tych megagwiazd (może Hathaway?) wcieli się w wierną żonę Odyseusza, Penelopę, która musi odeprzeć mnóstwo zalotników, czekając, aż mąż wróci do domu z wojny.
Na pewno zobaczymy występy greckich bogów i bogiń, takich jak Zeus, Atena i Posejdon, a na froncie magicznych stworzeń możemy spodziewać się nimfy Calypso, legendarnego Cyklopa, a także tych nieznośnych Syren (o których nawiązała nawet Taylor Swift w swoim najnowszym teledysku).
Zatem my, widzowie, możemy spodziewać się po tym projekcie jedynie tego, co najlepsze (ostatnim razem, gdy ktoś przerobił grecki epos, mogliśmy zobaczyć nagi tyłek Brada Pitta), ale dla Page’a ten projekt ma jeszcze bardziej szczególne znaczenie osobiste:
To była wielka radość wrócić i wrócić teraz, jak możesz sobie wyobrazić, bycie bardziej sprawiedliwym, wygodnym w sobie sprawia, że tego rodzaju projekty stają się przyjemniejsze. Po prostu codziennie wstaję i idę do pracy. Więc w pewnym sensie znów będę mógł doświadczyć Chrisa Nolana Teraz. To naprawdę wiele dla mnie znaczyło, tak, samolubnie.
Uwielbiamy połączenie między tworzeniem sztuki a osobistą podróżą artysty. Ten film dosłownie nie może pojawić się wystarczająco szybko!