
Kristen Stewart była w tym tygodniu w Cannes na premierze „Full Phil”, komedii o ojcu i córce Quentina Dupieux, w której występuje u boku Woody’ego Harrelsona.
Variety zapytało ją o system studyjny. Nie powstrzymywała się.
„Mam dość zasad i systemu” – powiedziała. „Nie jest przeznaczony dla artystów do wyrażania siebie”. Nazwała odpowiedzialnych ludzi „bandą ziomków, którzy przeszli pod bandą innych ziomków”. Powiedziała, że kręcenie w Los Angeles stało się niemożliwe. Zauważyła, że w tym roku studia w Cannes są ledwo równe.
Planuje nakręcić swój kolejny film niemal za darmo z przyjaciółmi i umieścić go na YouTubie. „To, co zarobimy, będzie tym, co wydam na następny” – powiedziała. „Będzie efekt spływania wody”. Skończyła czekać na studia. „Zamierzam jutro to kurwa zrobić.”
Stewart ma 36 lat. Zadebiutowała jako reżyserka w zeszłym roku w Cannes filmem „Chronologia wody”. „Będę tu siedzieć i robić w kółko to samo, gromadząc bogactwo? Nie” – powiedziała. „To absurdalny sposób na życie”.