
W kulturze opartej na nieustannej pogoni za szczęściem, jak gdyby był to zbieg na wolności, może być trudno rozróżnić, co mający uczucie szczęścia, jak faktycznie w nas żyje. Willa Cather była bardzo bliska swojej definicji szczęścia jako poczucia bycia „rozpuszczony w coś kompletnego i wielkiego” — definicja zgodna z pięknym pojęciem Iris Murdoch bezinteresowny. A jednak szczęście jest w równym stopniu kwestią tego, jak zamieszkujemy jaźń – jak czujemy się jak w domu w naszym pojedynczym życiu, w miejscach zamieszkania naszego własnego doświadczenia.
Właśnie to Maj Sarton (3 maja 1912 – 16 lipca 1995), który tak wzruszająco pisał o nieszczęście i jego lekarstwobada w swoim wierszu „Dzieło szczęścia”, zawartym w jej niezbędniku Wiersze zebrane: 1930–1993 (biblioteka publiczna).
DZIEŁO SZCZĘŚCIA
przez May SartonMyślałam o szczęściu, o tym jak jest utkane
Z ciszy w pustym domu każdego dnia
I jak to nie jest nagłe i nie dane
Ale czy samo stworzenie jest podobne do wzrostu drzewa?
Nikt nie widział, żeby to się stało, ale wewnątrz kory
W rozszerzającym się pierścieniu rośnie kolejne koło.
Nikt nie słyszał, jak korzeń wnikał głębiej w ciemność,
Ale dzięki tej wewnętrznej pracy drzewo zostaje podniesione
A jego pióra lśnią, a jego liście błyszczą.Zatem szczęście utkane jest ze spokoju godzin
I zapuszcza korzenie głęboko w sam dom:
Stara skrzynia w kącie, chłodna woskowana podłoga,
Białe zasłony delikatnie i stale rozwiewane
Gdy wolne powietrze cicho porusza się po pokoju;
Półka z książkami, stół i pobielona ściana —
To są kochani, znani bogowie domu,
I tu najlepiej można dokonać dzieła wiary,
Rosnące drzewo jest zielone i muzykalne.Bo czymże jest szczęście, jeśli nie wzrostem w pokoju,
Ponadczasowe poczucie czasu w przypadku mebli
Przetrwał całe życie w jednym miejscu,
A gdy powietrze się porusza, poruszają się stare sny
Lśniące liście obecnego szczęścia?
Nikt nie słyszał myśli ani nie słuchał umysłu,
Ale gdzie ludzie żyli wewnętrznie
Powietrze jest naładowane błogosławieństwem i błogosławi;
Okna wychodzą na góry, a ściany są miłe.
Uzupełnij o Bertranda Russella sekret szczęścia i Kurt Vonnegut dalej jedno słowo, do którego to się sprowadzaa następnie wróć do wiersza Sartona „Medytacja w świetle słońca” i jej wspaniała oda do samotności.
