Spędzamy życie próbując zakotwiczyć naszą przemijalność w jakiejś iluzji trwałości i stabilności. Układamy plany, składamy śluby, wspieramy przepływ niepewności nawykami i rutynami, które uśmierzają nas pocieszającym marzeniem o przewidywalności i kontroli, tylko po to, by raz po raz zgiąć się w kolanach, poddając się siłom i wydarzeniom znacznie większym od nas. W takich chwilach, gdy […]