Niech Twoje serce zostanie złamane – marginalista

Niech Twoje serce zostanie złamane – marginalista
Niech Twoje serce zostanie złamane – marginalista

Niech Twoje serce będzie złamane

Spędzamy życie próbując zakotwiczyć naszą przemijalność w jakiejś iluzji trwałości i stabilności. Układamy plany, składamy śluby, wspieramy przepływ niepewności nawykami i rutynami, które uśmierzają nas pocieszającym marzeniem o przewidywalności i kontroli, tylko po to, by raz po raz zgiąć się w kolanach, poddając się siłom i wydarzeniom znacznie większym od nas. W takich chwilach, gdy klęczymy w kałuży nieznanego, serce pęka i pozwala życiu – samomu życiu, a nie jego pozorom wynikającym z kontroli – wkroczyć do środka.

Jak żyć z tym generatywnym złamaniem, o tym mówi kompozytor Tinę Davidson bada całe swoje wspomnienia Niech twoje serce zostanie złamane: życie i muzyka kompozytora klasycznego (biblioteka publiczna) — liryczne rozliczenie z tym, czego potrzeba, aby z rozbitych kawałków i połamanych historii ułożyć życie pełne spójności i piękna.

Wspomina, że ​​uczestniczyła w wykładzie Stephena Levine’a – poety i autora najbardziej znanego ze swojej pracy na temat śmierci i umierania – podczas którego jedna z słuchaczek zapytała, jaki jest sens życia. Uznając powagę pytania, Levine zrobił pauzę, po czym dodał: „Myślę, że sens życia polega na tym, aby pozwolić sobie na złamanie serca”. Zastanawiając się nad swoimi słowami, Davidson pisze:

Niech twoje serce będzie złamane. Pozwól, oczekuj, czekaj. Życie, które tak starannie chroniłeś i o które się troszczyłeś. Złamany, popękany, rozdarty na pół. Rozdzierająco serce pęka, a w dwóch połówkach, kołysząc się na stole, ukazuje się bogata ziemia. Wilgotna, ciemna gleba, gotowa na rozpoczęcie nowego życia.

Ludzkie Serce. Jeden z francuskich artystów Paula Sougy’ego naukowe diagramy życia z połowy stulecia. (Dostępny jako wydruk.)

Davidson, która cierpi na zastoinową niewydolność serca po brutalnej infekcji bakteryjnej, była małym dzieckiem, kiedy po raz pierwszy złamano jej serce. Na długo przed tym, zanim została znakomitą pianistką i kompozytorką, była trzyletnią dziewczynką mieszkającą ze swoimi przybranymi rodzicami i rodzeństwem w Szwecji, dopóki nie została wyrwana z jedynej znanej jej rodziny i adoptowana przez nauczyciela języka angielskiego z Ohio, który osiemnaście lat później okazał się jej biologiczną matką, porzuciwszy nowo narodzone dziecko w wyniku nieudanego romansu. Davidson pisze:

Tutaj znajdowało się serce straty. Do mojej trzyletniej siebie, mojej rodziny zastępczej był moja rodzina. W dniu, w którym moja matka zadzwoniła do drzwi Solviga i przyprowadziła mnie do domu jako adoptowanego dziecka, straciłem pierwszą matkę i ojca, moich trzech braci, dom, kraj i język. Zatraciłam siebie i stałam się kolejnym dzieckiem. Lśniące dziecko czekało przy oknie. Pojawiło się ciemne dziecko. Dla postronnego oka nie wyróżniałem się, byłem nawet normalny, ale moje wnętrze było ciche, ciemne i wiecznie smutne z powodu straty, która nie miała imienia.

Wkrótce jej samotna matka wyszła za mąż, a Tina została najstarszą z pięciorga dzieci żyjących w wędrownej rodzinie po Turcji, Niemczech i Izraelu. W końcu to mroczne wewnętrzne dziecko odnalazło światło w muzyce, gdy została znakomitą kompozytorką muzyki klasycznej, tworząc z „tym cudownym, pochłaniającym poczuciem istnienia” i „westchnieniem powrotu do domu”. Ona pisze:

Muzyka, podobnie jak życie, nie jest niczym więcej niż sobą. Nie ma ku temu żadnego ukrytego powodu poza tym, że tak jest. I to jest jego magia. Jak pływanie w ciemnej podziemnej grocie, życie w cudowny sposób pulsuje.

Muzyka autorstwa Marii Popowej. (Dostępne jako wydruk i jako karty papiernicze.)

A jednak pod tym wszystkim czaiła się nieugaszona tęsknota. Trzydzieści lat po separacji Davidson ponownie nawiązała kontakt z rodziną zastępczą, ale rok wcześniej dowiedziała się, że jej przybrana matka zmarła na raka. Zamieszkiwanie w swoim żalu – żalu „cierpliwym i trwałym”, który był niezamaskowanym, ukrytym smutkiem, z którym żyła na skraju istnienia – stało się jej sposobem na wyrwanie nowego życia z połamanych kawałków jej serca. Tak wspomina ten delikatny i burzliwy proces:

Ścieżka pamięci była usiana zaskakującymi przekonaniami i spostrzeżeniami, które działały cicho i zabójczo za kulisami. Moje postępy były nierówne. Przerobiłem zrozumienie, skoczyłem do przodu, a potem przez tygodnie tarzałem się we mgle. Po remisji wyszedłem, aby pracować nad nowym elementem układanki. Ciemność zaczęła się rozjaśniać, moja wściekłość osłabła, depresja złagodniała; Zacząłem oddychać.

Przeplatając szczególną historię swojego życia refleksjami na temat uniwersalnego pulsu wszelkiego życia, zastanawia się, co przygotowuje glebę dla tej nowej płodności, gdy nieustannie zmagamy się z naszą przeszłością, z tym, kim byliśmy, z życiem, które przeżyliśmy i ze stratami, które straciliśmy:

Przeszłość naciska na teraźniejszość z zadziwiającą konsekwencją. Nic nie jest oddzielne ani świeże, zawsze jest powidok. Powolna fotografia poklatkowa ukazuje wieloobrazowy ruch naszego życia. Niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem. Rekonstrukcja podważy postrzeganie siebie, przywrócenie pozwoli na pojawienie się starego bólu.

Cena zapomnianych wspomnień jest jednak droższa. Mój lalkarz ciemności jest okrutny. Utrwala fałszywe przekonania i wymusza rekonstrukcje, nad którymi nie mam kontroli.

Cud jest światłem. Cudem jest to, że podnosimy się z cierpienia. Cudem jest wytrwałość duszy w odnajdywaniu siebie, wpatrywaniu się głęboko w ciemność, sięganiu wstecz i chwytaniu pozostałości nas samych. Cudem jest to, że tworzymy siebie na nowo.

Sztuka wg Dorota Lathrop1922. (Dostępne jako wydruk I jako karty papiernicze.)

Jeśli chodzi zarówno o pracę twórczą, jak i samo życie, powtarza pogląd Henry’ego Millera przenikliwy wgląd w kontrolę i poddanie sięi zarysowuje najbardziej generatywną orientację bytu:

Słowo umożliwić prosi o równowagę i pomaga mi przemyśleć kwestię własności i rodzicielstwa. Umożliwić zapewnia medium wzrostu i kwestionuje autorytet. Zbyt duża kontrola zmusza palec do wejścia na świętą ziemię, pozostawiając ślad infekcji. Ostatecznie pozwolić znaczy mieć.

Niech Twoje serce będzie złamane to wytrawna lektura w całości, badająca z niezwykłą wrażliwością i poetyckim wnikliwością podstawy miłości, przebaczenia, kreatywności i tego, czego potrzeba, aby wyjść z wewnętrznej ciemności w rozległą perspektywę światła, zakorzenioną w sprawdzonej przez życie prawdzie, że „ostatecznie jesteśmy miarą miłości, którą po sobie zostawiamy”. Uzupełnij te fragmenty za pomocą Kahlila Gibrana jak przetrwać niepewność miłościHannah Arendt dalej miłość i fundamentalny strach przed stratąi Alain de Botton dalej przetrwanie złamanego serca.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x