Wspierane przez terapeutę sposoby budowania zaufania do siebie

- Życie i Zdrowie - 2 marca, 2026
Wspierane przez terapeutę sposoby budowania zaufania do siebie
Anna Kowalska, redaktorka działu lifestyle w EchoBiznesu, łączy w swojej pracy…
wyświetleń 12mins 0 opinii
Wspierane przez terapeutę sposoby budowania zaufania do siebie

Są okresy w moim życiu, kiedy syndrom oszusta wydaje mi się mniej przemijającą myślą, a bardziej cechą osobowości. To nie przebiega dramatycznymi spiralami. Żyje w domyślaniu się, nadmiernym przygotowaniu i sposobie, w jaki ponownie czytam coś, co napisałem i o czym myślę, To jest w porządku… ale czy rzeczywiście jest dobre?

Siedziałem w pokojach, w których ciężko pracowałem, i czułem dziwne rozłączenie, jakbym obserwował, jak ktoś inny odgrywa tę rolę. Otrzymałem pochwałę i natychmiast skatalogowałem powody, dla których było to poszlakowe. Chronometraż. Szczęście. Hojny redaktor. Wybaczająca publiczność. Sukces nigdy nie wydaje się dowodem, a raczej czymś, czego muszę bronić.

Najbardziej zastanawia mnie to, że nie blaknie wraz ze wzrostem. W każdym razie rozbłyska, gdy się rozwijam – kiedy pomieszczenia stają się większe, stawka wydaje się wyższa, a widoczność wzrasta. Dlatego zaczynam się zastanawiać: jeśli osiągnięcia nie wyciszają syndromu oszusta, to co tak naprawdę to robi? I czy celem jest sprawienie, aby zniknął, czy też przede wszystkim zrozumienie, dlaczego się pojawia?

Wyróżniony obraz z nasz wywiad z Babbą Riverą przez Fotografia Belathée.



Wskazówki dotyczące zespołu oszusta, które budują zaufanie do siebie

Syndrom oszusta traktowano jak problem nastawienia – coś, co można rozwiązać za pomocą lepszych myśli lub silniejszej wiary w siebie. Ale według terapeuty i seksuologa Doktor Joy Berkheimer, LMFTto nie tylko poznawcze.

„Często objawia się to uciskiem w klatce piersiowej, płytkim oddechem lub zaciśniętą szczęką” – wyjaśnia. „Organizm przygotowuje się na ekspozycję, jakby „odkrycie” stanowiło zagrożenie dla przetrwania”.

Przed myślą Nie pasuję tutaj w pełni się formuje, ciało jest już napięte. Dla wielu kobiet osiągających sukcesy sama widoczność może stanowić ryzyko. The układ nerwowy przechodzi w czujność – szukanie błędów. Nie dlatego, że jesteś oszustem, ale dlatego, że twoje ciało próbuje cię chronić.

„Nie wymyśla się sposobu na wyjście z syndromu oszusta” – mówi dr Joy. „Ty regulujesz swoje wyjście.” To rozróżnienie ma znaczenie. To znaczy, że nie jesteś zepsuty. Reagujesz na ekspansję.

Doktor Joy Berkheimer, LMFT





Doktor Joy Berkheimer LMFT jest licencjonowaną terapeutką małżeńską i rodzinną oraz seksuologiem mieszkającą w południowej Florydzie i założycielką Renew Yourself With Joy, jej prywatnej praktyki terapeutycznej. Posiada podwójną specjalizację z terapii małżeńskiej, rodzinnej i par, a także poradnictwa w zakresie zdrowia psychicznego, a także ukończyła dodatkowe szkolenia z zakresu coachingu i psychologii pozytywnej. Poprzez swoją pracę kliniczną wspiera kobiety radzące sobie z dynamiką relacji, zmianami tożsamości i zaufaniem do siebie.

Jak właściwie wygląda budowanie zaufania do siebie

Jeśli syndrom oszusta jest reakcją na stres, to tak zaufanie to nie jest coś, w co myślisz. To coś, w czym możesz ćwiczyć. „Budowanie zaufania do siebie to praktyka behawioralna” – wyjaśnia dr Joy. „To nie jest afirmacja motywacyjna”.

Zaufanie do siebie się nie powtarza Zasługuję, żeby tu być dopóki nie stanie się to wiarygodne. To zbieranie dowodów i pokazanie sobie poprzez działanie, że potrafisz poradzić sobie z tym, w co się wkroczyłeś.

Według dr Joy może to wyglądać zaskakująco prosto:

  • Dotrzymuj małych obietnic danych sobie – zwłaszcza tych, których nikt inny nie widzi.
  • Dokończenie tego, do czego się zobowiązałeś, nawet jeśli łatwiej byłoby to porzucić.
  • Mówienie prawdy w pomieszczeniach, w których występowałeś.
  • Pozwól swojemu głosowi wylądować bez natychmiastowego zmiękczania go i nadmiernych wyjaśnień.

Kiedy wielokrotnie działasz w zgodzie, twoje ciało zaczyna rejestrować, że możesz sobie z tym poradzić. Zaczynasz doświadczać siebie jako kogoś, kto potrafi wytrwać, kto toleruje widoczność i kto potrafi przetrwać ryzyko.

„Pewność siebie nie oznacza braku wątpliwości” – mówi dr Joy. „To kumulacja decyzji mających na celu uhonorowanie samego siebie”.

Celem nie jest całkowite uciszenie wątpliwości. Chodzi o zbudowanie wystarczającej pewności siebie, aby wątpliwości nie dyktowały już twojego zachowania.

Dzieje się tak w e-mailach, które wysyłasz bez przeprosin. Na spotkaniach, podczas których przemawiasz raz, zamiast przeprowadzać wewnętrzne próby przez 10 minut. W chwilach, w których decydujesz się nie kurczyć.

Różnica między autorefleksją a samokrytyką

Istnieje wersja refleksji, która popycha Cię do przodu. To ten rodzaj, który pyta, Co mógłbym udoskonalić? Co wzmocni to następnym razem? Jest konkretny i nadaje kierunek.

A potem jest drugi głos. Nie jesteś do tego stworzony. Nie powinieneś tu być. Wszyscy inni są bardziej zdolni.

Zdaniem dr Joy różnica nie polega na tym, jak intensywna jest ta myśl – lecz na tym, czy oferuje kierunek, czy wywołuje wstyd. Zdrowa refleksja jest skuteczna. Pomaga Ci się dostosować. Krytyka kierowana przez oszustów opiera się na tożsamości. Nie oferuje kolejnego kroku. Kwestionuje to, kim jesteś.

„Jeśli głos wewnętrzny jest konkretny i możliwy do podjęcia, jest nastawiony na rozwój” – wyjaśnia dr Joy. „Jeśli ma charakter globalny i zawstydzający, jest to strach próbujący chronić cię przed ryzykiem”. Kiedy nauczysz się rozróżniać między nimi, będziesz mógł wybrać, który głos zdobędzie autorytet.

Pamiętaj: celem nie jest wyeliminowanie wewnętrznego krytyka. Ma to na celu wzmocnienie głosu, który potrafi przyjąć informację zwrotną, nie przekształcając jej w samoodrzucenie. Z biegiem czasu praktyka ta przekształci się w pewność siebie.

Proste praktyki, które pomogą Ci poczuć się bardziej uziemionym

Jeśli syndrom oszusta jest reakcją na stres, uziemienie staje się częścią rozwiązania. Celem jest sprawienie, aby Twoje ciało poczuło się na tyle bezpiecznie, aby w to uwierzyć.

Dr Joy zaleca małe, powtarzalne rytuały, które przerywają cykl stresu i wzmacniają kompetencje:

  • Przed spotkaniem lub momentem o wysokiej stawce: Połóż obie stopy płasko na podłodze. Wydłuż kręgosłup. Wykonaj powolny wydech, dłuższy niż wdech. Połóż jedną rękę na mostku. To sygnalizuje bezpieczeństwo, zanim zaczniesz mówić.
  • Po zwycięstwie: Zatrzymaj się na tyle długo, aby Twoje ciało to zarejestrowało. Wiele kobiet mentalnie kontynuuje sukces, nie integrując go. Pozostań w tym uczuciu przez kilka oddechów, zamiast od razu szukać tego, co będzie dalej.
  • Prowadź „listę dowodów”: Na koniec dnia zapisz trzy konkretne działania, które wykazały umiejętności i wiedzę – nie wyniki, ale wysiłek. Może to wyglądać jak wysłany e-mail, wyznaczona granica lub pomysł, którym się podzieliłeś.
  • Dostosuj swoją postawę, gdy pojawią się wątpliwości: Wydłuż kręgosłup. Rozszerz obojczyki. Zajmij miejsce. Twoja postawa wpływa na to, jak bezpiecznie i sprawnie się czujesz.
  • Przestań niepotrzebnie zmiękczać głos: Zwróć uwagę, kiedy nadmiernie wyjaśniasz lub rozrzedzasz swoje stwierdzenia. Ćwicz pozwalanie słowom wylądować.

Zauważysz, że wszystkie te praktyki są z założenia niewielkie. Zaufanie do siebie buduje się poprzez powtarzanie i nie znika w jednym przełomowym momencie. Rośnie przez wiele małych.

O czym należy pamiętać, gdy pojawia się syndrom oszusta

Syndrom oszusta nie oznacza, że ​​nie masz kwalifikacji. To nie znaczy, że wślizgnąłeś się do pokoju, na który nie zapracowałeś. I nie oznacza to, że wkrótce zostaniesz zdemaskowany. Często oznacza to, że się rozwijasz.

Wzrost może wydawać się destabilizujący, zanim stanie się naturalny. Widoczność może wydawać się ryzykowna, zanim stanie się ucieleśniona. Sukces może na chwilę przewyższyć Twoje wewnętrzne poczucie siebie. Ale kiedy pojawiają się wątpliwości, nie musisz sprawić, by zniknęły. Możesz to zauważyć, uregulować swój organizm, zebrać dowody i dotrzymać danych sobie obietnic. Pozwól swojemu systemowi nerwowemu dostosować się do rzeczywistości, w której możesz więcej niż to, co kiedyś wydawało Ci się znajome.

Pewność siebie nie jest doskonałością. To chęć pozostania w dyskomforcie, podczas gdy Twoje ciało dostosowuje się do tego, kim się stajesz. Z biegiem czasu to, co kiedyś wydawało się ekspozycją, zaczyna przypominać wyrównanie.

Ten post został ostatnio zaktualizowany 25 lutego 2026 r. i zawierał nowe spostrzeżenia.



źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x