
„Czas jest rzeką, która mnie unosi, ale ja jestem rzeką” – Borges napisał. „Czas jest ogniem, który mnie trawi, ale to ja jestem ogniem”.
Większość z nas nie jest Borgesem. Większość z nas tonie w oszołomieniu dokąd płynie czaspłonąc pilną potrzebą bycia żywym czeka, żeby zacząć żyćwędrując po labiryncie życia z krnąbrną obecnością, pragnąc tego czas biegł inaczej tak jak kult produktywności zamienia każdą minutę w ostrze wbite w żyłę naszej przemijania.
I przez cały ten czas nasz czas jest zagnieżdżony w naszych czasach – epoce, w której razem żyjemy, urodziliśmy się w niej, nie mając w tej kwestii innego wyboru niż ciało, mózg i rodzina, w której się urodziliśmy. W jego wspaniały esej o SzekspirzeJames Baldwin przeciwstawił się powszechnemu lamentowi każdej epoki: „Mówi się, że jego czasy były łatwiejsze niż nasze, ale wątpię w to – żaden czas nie może być łatwy, jeśli się go przeżywa”. Sto lat przed nim – wiek niepokojów i transformacji – Emerson wydał ostateczny antylament: „Ten czas, jak wszystkie inne, jest bardzo dobry, jeśli tylko wiemy, co z nim zrobić”.

Niewiedza, co zrobić z czasem, który został nam dany, niewiedza, jak zatrzymać czas w życiu osobistym i politycznym, jest w istocie aktem zapomnienia, jak czas nas trzyma. Pabla Nerudy (12 lipca 1904 – 23 września 1973) rzuca zaklęcie przeciw zapomnieniu w czwartej pieśni swojego długiego wiersza „Poranek”:
Zapamiętasz ten kapryśny wąwóz
gdzie wznosiły się wibrujące aromaty,
i od czasu do czasu ubrany ptak
w wodzie i ospałości: okrycie zimowe.Zapamiętasz te dary ziemi:
piquing zapach, złota glinka,
zarośla ziół, dzikie korzenie,
czarujące ciernie niczym miecze.Zapamiętasz bukiet, który przyniosłeś,
bukiet cienia i cichej wody,
bukiet jak kamień pokryty pianką.I ten czas był jak nigdy i zawsze:
Jedziemy tam, gdzie niczego się nie oczekuje
i znajdź wszystko, co tam czeka.

Jeśli czas jest podstawowym problemem ludzkiego życia, a poezja jest naszą najprecyzyjniejszą technologią pozwalającą na analizę bolesnego zdziwienia faktem, że żyjemy, to czas jest głównym tematem poezji. Neruda wiedział o tym — czas jest podziemnym prądem płynącym pod jego rozległym i różnorodnym dorobkiem, podłożem, na którym wspaniałe wiersze miłosne i jego medytacje nad życiem wewnętrznym rosnąć. Czcił kamienie za to, jak „dotknęły czasu”, szanował minutę za to, jak „zmuszona jest dołączyć do rzeki czasu, która nas niesie”, szanował „niewyczerpane źródła czasu”, tęsknił za „czasem pełnym jak ocean”, a następnie stworzył ten ocean swoją poezją.
W swoim wierszu „Zagadki”, powstałym podczas II wojny światowej, pisze:
Pytaliście mnie, czym obraca się skorupiak
pomiędzy jego złotymi pazurami
a ja odpowiadam: morze wie.Zastanawiasz się, na co czeka w swoim przezroczystym dzwonie morska bryza?
Na co czeka?Powiem Ci: czeka na czas tak jak Ty.
Dziesięć lat później, w jednej ze swoich „Od żywiołów”, Neruda przedstawił swoją najbardziej jednoznaczną instrukcję dotyczącą utrzymywania czasu:
Słuchaj i ucz się.
Czas
jest podzielony
na dwie rzeki:
jeden
płynie do tyłu, pożerając
życie już przeżyte;
drugi
idzie z tobą do przodu
odsłaniając
twoje życie.
Na jedną sekundę
mogą się połączyć.
Teraz.
To jest ten moment,
kropla chwili
która zmywa przeszłość.
To jest teraźniejszość.
To jest w twoich rękach.
Wyścigi, poślizgi,
spadając jak wodospad.
Ale to jest twoje.
Pomóż mu rosnąć
z miłością, stanowczością,
z kamieniem i lotem,
z wydźwiękiem
prawość,
z najczystszymi ziarnami,
najjaśniejszy metal
z twojego serca,
pieszy
w pełnym świetle dnia
bez strachu
prawdy, dobra, sprawiedliwości,
towarzysze pieśni,
czas, który płynie
będzie miał kształt
i dźwięk
gitary,
i kiedy chcesz
kłaniać się przeszłości,
śpiewająca wiosna
przejrzysty czas
ujawni twoją pełnię.
Czas jest radością.
Para z trzy wiersze o zaufaniu czasowia następnie ponownie odwiedź Kahlil Gibran na jak zaprzyjaźnić się z czasem.
