
“Czytałam, jak można pływać, aby uratować życie. Ja też tak napisałam” niezastąpiony Mary Oliwier (10 września 1935 – 17 stycznia 2019) znalazła odzwierciedlenie w swoim pięknym autobiograficznym eseju na temat jak literatura uratowała jej życie. Ale czego potrzeba, aby napisać tak prężną literaturę – czy to poezję, czy prozę – która jest łodzią ratunkową dla tych, którzy są daleko od brzegu istnienia?
Dziesięć lat po otrzymaniu Nagrody Pulitzera w dziedzinie poezji i trzy lata po otrzymaniu National Book Award Oliver przekształciła swoją mądrość w krótki wiersz prozą zatytułowany „Sand Dabs, One”, znajdujący się w jej książce z 1995 roku Niebieskie Pastwiska (biblioteka publiczna) — tylko kilka linijek, wielkodusznych i zwinnych, każda nasycona znaczeniem i ilustrująca zasadę, za którą się opowiada, w sprytnej metamanifestacji tej zasady zakorzenionej w samym języku.

Oliwer pisze:
Listy i czasowniki przeniosą Cię przez wiele suchych mil.
Naśladować czy nie naśladować – pytanie jest łatwe do rozwiązania. Niebezpieczeństwa braku naśladowania są większe niż niebezpieczeństwa naśladowania.
Zawsze pamiętaj – mówca tego nie robi. Słowa to robią.
Poszukaj czasowników oznaczających mięśnie i przymiotników określających dokładność.
Pomysł musi napędzać słowa. Kiedy słowa napędzają ideę, jest to tylko nić i połysk, dopracowanie, pęcherzyki powietrza, śmieci, przepych, bzdury, trąbienie.
Nie zamykaj wiersza tak, jak go otworzyłeś, chyba że masz na imię Blake i napisałeś wiersz o Tygrysie.
Uzupełnij to obszerny zbiór porad dotyczących pisania autorstwa najlepszych pisarzy anglojęzycznych, a następnie ponownie odwiedź Olivera Miłość, dwa elementy składowe kreatywności, co tak naprawdę oznacza uwagaI jak żyć z maksymalną żywotnością.
