
z niuanse-tną w obie strony dział
Wszyscy macie dość tego, że mówię, że potrzebujemy więcej niuansów w dyskusji na temat Wykorzystanie sztucznej inteligencji w branży gier. Rozumiem. Ja też nie zamierzam przestać. Mam nadzieję, że zauważyliście, że wzywałem do niuansów w obu kierunkach. Chociaż jestem większym optymistą niż wielu członków naszej społeczności, że jest miejsce dla tej technologii w branży i że może ona faktycznie przynieść w tej branży pewne pozytywne skutki, nie jestem też ślepy na potencjalne negatywne konsekwencje. Obawy o miejsca pracy w branży są bardzo realne. Chęć ochrony intencji artystycznych twórców gier jest godnym przedsięwzięciem. Jakość wydruku jest najważniejsza.
Dlatego ciągle powtarzam, że powinniśmy o tym rozmawiać Jak Sztuczna inteligencja będzie używana w grach, a nie jeśli. Odpowiedź na pytanie „czy” została już udzielona twierdząco, przynajmniej dla części branży. Teraz musimy zbudować bardzo realne bariery wokół „jak”.
I szczerze mówiąc, komentarze takie jak te z Opad współtwórcą Tima Caina szalenie nieprzydatne w przeciwnym kierunku.
Współtwórca Fallouta, Tim Cain, twierdzi, że świat, w którym sztuczna inteligencja generuje gry, programy telewizyjne, a nawet wizyty u lekarza, jest nieunikniony, i nawet „nie może się doczekać” tej przyszłości.
W prawdopodobnie najsmutniejszym „zabawnym piątkowym” wideo w historii tego weterana gier Cain wyobraża sobie świat, w którym martwe gry MMO wracają do życia z graczami generowanymi przez sztuczną inteligencję naśladującymi prawdziwe osobowości, gdzie generatywna sztuczna inteligencja sprawia, że Joey z Przyjaciół jest prawnikiem, a nie borykającym się z problemami aktorem, i gdzie spędzasz wakacje w rzeczywistości wirtualnej. Tak, naprawdę.
On wykracza daleko poza to. Obszernie opowiada o wykorzystaniu sztucznej inteligencji do tworzenia większej liczby odcinków wycofanych programów, na które ludzie wciąż czekają. Jako wielki fan Robaczek świętojańskiNie potrafię wyrazić, jak bardzo byłem zachwycony przez te kilka ostatnich tygodni ogłoszeniem Nathana Filliona, że serial powróci w animowanej formie, aby zbudować kontynuację historii, która została niechlubnie anulowana przez stację Fox zaledwie po 1 sezonie. Gdyby zamiast tego oświadczenie to zostało wydane przez posiadacza praw i powiedział, że nowe odcinki zostaną utworzone w całości przy użyciu sztucznej inteligencji I gdybym wiedział, że można je dostosować i dostosować do moich pragnień, moją reakcją byłoby przerażenie, a nie ekscytacja.
Sztuczna inteligencja musi być narzędziem peryferyjnym, a nie samą siłą twórczą. Nie chcę, żeby pióro opowiadało mi historię Odyseusza; Chcę, żeby pisarz użył do tego pióra. A jeśli pióro zamieni się w maszynę do pisania, która następnie zamieni się w edytor tekstu, to wszystko zadziała. Wciąż istnieje człowiek, który opowiada tę historię.
Nawet uwagi Caina dostosowane specjalnie do branży gier brzmią wyjątkowo pusto.
Cain dodaje, że będzie to szczególnie przydatne dla graczy MMO, zwłaszcza tych, którym brakuje możliwości grania w gry, które nie są już aktywne. „Poproś sztuczną inteligencję o utworzenie lokalnego serwera” – proponuje. “Świetnie, teraz możesz w nią zagrać jeszcze raz. Och, jest pusta? Wypełnij ją graczami AI. Niech obejrzy filmy ludzi, którzy grali w tę grę i po prostu wypełnij ją graczami, a to naśladuje ich osobowości. “
Słuchaj, Cain to weteran branży, który odegrał kluczową rolę w tworzeniu jednego z najbardziej ukochanych adresów IP gier wideo wszechczasów, ale z całym szacunkiem, pomysł grania w Ultima Online z graczami generowanymi przez sztuczną inteligencję, zaprojektowanymi tak, aby naśladować osobowości moich przyjaciół, z którymi grałem… to naprawdę jedna z najbardziej ponurych, najstraszniejszych, dystopijnych rzeczywistości, jakie mogę sobie wyobrazić. Podobnie serce mi opada na myśl o odtwarzaniu historii generowanych przez sztuczną inteligencję z postaciami generowanymi przez sztuczną inteligencję, które mogę zmieniać, jakkolwiek chcę. Brzmi to tak, jakby całkowicie pozbawiło grę lub każde dzieło sztuki jej artystycznego zamysłu. Ale niestety Kain uważa, że to wszystko jest nieuniknione, więc przygotuj się.
Tego właśnie obawiają się krytycy sztucznej inteligencji. A kiedy słyszysz, jak weteran branży mówi z entuzjazmem o graczach działających na tych bezdusznych arenach, których celem jest jedynie naśladowanie autentycznej zabawy, jaką zapewniają te gry, łatwo zrozumieć jego niepokój. To nie jest pomocne. Udawanie, że nie rozumiemy, że kurwa celem gier MMO jest gra z innymi ludźmi w jednym królestwie, a nie z odzianymi robotami udającymi ludzi, jest niesamowicie frustrujące.
A Cain, co dziwne, wydaje się zupełnie obojętny na artystyczne intencje. Nie ma powodu, dla którego jego przykład żądania zmian w programie telewizyjnym nie miałby przełożyć się na grę wideo. A jeśli ludzie będą mogli po prostu dostosowywać gry nie za pomocą modów, ale poprzez fundamentalne zmiany wynikające z żądań sztucznej inteligencji, to nie będzie już gier. Gra stanowi jedynie szkielet gry, w którym gracz może ją następnie zremiksować w stopniu całkowicie zmieniającym intencje twórcy.
Musiałem dużo przeszukać, żeby zobaczyć, czy Cain był sarkastyczny, czy też podejmował fałszywą próbę przesadnej ewangelizacji sztucznej inteligencji wyłącznie po to, by wyrazić swoją opinię. Wszystko, co widziałem i czytałem, wskazuje, że to nie to. I znowu, to wszystko sprawia, że jest to bardzo nieprzydatne, jeśli chcesz wdawać się w prawdziwe dyskusje na temat tego, gdzie należy stosować tę technologię, a gdzie nie.
Zapisano pod: AI, zamierzenie artystyczne, Tim Cain, gry wideo