
„Odżywiaj się wspaniałymi i surowymi ideami piękna, które karmią duszę… Szukaj samotności” młodego Delacroixa radził się w 1824 r. Keats postrzegał samotność jako wzniosły kanał do prawdy i piękna. Elżbieta Biskup w to wierzyła każdy powinien przeżyć przynajmniej jeden dłuższy okres samotności w życiu. Nawet jeśli nie przyjmiemy tak skrajnego poglądu, jak twierdzi artystka Agnes Martin „Najlepsze rzeczy w życiu przytrafiają Ci się, gdy jesteś sam” jedno jest pewne: nasza zdolność do tego, co określił psychoanalityk Adam Phillips „żyzna samotność” jest absolutnie niezbędne nie tylko dla naszej kreatywności, ale dla podstawowej tkanki naszego szczęścia – bez czasu i przestrzeni nieobciążonych zewnętrznymi wpływami i napięciami społecznymi nie bylibyśmy w stanie w pełni zamieszkać w naszym życiu wewnętrznym, które jest surowcem wszelkiej sztuki.
Tę istotną rolę samotności w sztuce i życiu wyznacza wielki artysta Ludwika Bourgeois (11 grudnia 1911 – 31 maja 2010) bada w kilku zebranych w Louise Bourgeois: Zniszczenie Ojca / Rekonstrukcja Ojca: Pisma i wywiady, 1923–1997 (biblioteka publiczna) — zupełnie wspaniały przebłysk jednego z najzacieklejszych umysłów twórczych i najjaśniejszych duchów minionego stulecia.

We wrześniu 1937 roku 25-letnia Bourgeois pisze do swojej przyjaciółki Colette Richarme – artystki starszej od niej o siedem lat, ale dla której przyjęła rolę mentora – po tym, jak Richarme nagle opuściła Paryż, by odpocząć na wsi:
Po ogromnym wysiłku, jaki tu włożyłeś, samotność, nawet długotrwała, może przynieść jedynie ogromne korzyści. Twoja praca może być trudniejsza niż w studiu, ale będzie też bardziej osobista.
Kilka miesięcy później Bourgeois powtarza swoją radę:
Samotność, odskocznia od obowiązków i spokój ducha zrobią Wam więcej niż atmosfera panująca w studiu i rozmowy, które ogólnie rzecz biorąc są stratą czasu.

Dla Bourgeois samotność była surowcem sztuki – coś, co z całą mocą skrystalizowała pół wieku później we wpisie do pamiętnika z lata 1987 roku:
Rodzisz się sam. Umrzesz samotnie. Wartością przestrzeni pomiędzy jest zaufanie i miłość. Dlatego z geometrycznego punktu widzenia okrąg jest jednością. Wszystko przychodzi do ciebie od drugiego. Trzeba umieć dotrzeć do drugiego. Jeśli nie, jesteś sam…
Uzupełnij niezwykle wnikliwe Louise Bourgeois: Zniszczenie Ojca / Rekonstrukcja Ojca z włączonym Bourgeois sztuka, uczciwość i klucz do twórczej pewności siebie i to prawie nieznośnie cudownie książka z obrazkami opowiadająca o jej wczesnym życiua następnie wróć do czarowania Edwarda Abbey vintage list miłosny do samotności.