GK Chesterton o tym, jak kopać w poszukiwaniu „zanurzonego wschodu słońca cudów” – The Marginalian

GK Chesterton o tym, jak kopać w poszukiwaniu „zanurzonego wschodu słońca cudów” – The Marginalian
GK Chesterton o tym, jak kopać w poszukiwaniu „zanurzonego wschodu słońca cudów” – The Marginalian

Mniszek lekarski i sens życia: GK Chesterton o tym, jak kopać w poszukiwaniu „zanurzonego wschodu słońca”

Istnieje mit, z którym żyjemy, mit odnalezienia sensu życia – tak jakby znaczenie było nieodkrytym prawem fizyki. Ale w przeciwieństwie do praw fizyki – które były przed nami i będą po nas oraz stworzyły nas – znaczenie istnieje jedynie w tej krótkiej przerwie świadomości pomiędzy chaosem a chaosem, przerwie, którą nazywamy życiem. Kiedy umrzesz – kiedy te zorganizowane atomy, które mienią się fascynacją i uczuciem – rozpadają się, popadając w chaos stać się ponownie nie czując gwiezdnego pyłu, wszystko, co napełniało znaczeniem twój szczególny umysł i jego różaniec dni, również zniknie. Z jego szczególnego punktu widzenia nie będzie już żadnego znaczenia, ponieważ sam punkt się rozpuści – pozostaną tylko inni ludzie, nadający sens swojemu życiu, włączając w to wszelkie znaczenie, jakie mogą nadać pozostałościom twojego.

Oto myśli krążące w tej tymczasowej konstelacji świadomości, gdy podczas porannego biegu zatrzymuję się przy bujnym mniszku w połowie czerwca u podnóża wzgórza – mniszek lekarski, teraz zielona fiesta, w miejscu, gdzie sezon temu było małe słońce w jego rozkwicie, a następnie eteryczna kula jego nasion, teraz dawno rozproszona; mniszek lekarski, istniejący nie z lepszego powodu niż ja, niż ty – i nie gorszego – według tych samych praw fizyki, które nie mają żadnego znaczenia: te klauzule o niezwykłej precyzji, przerywane przez przypadek.

Mgławica autorstwa Marii Popowej. (Dostępny jako wydrukna rzecz Ochrony Przyrody)

A jednak jakoś przeciw w przeciwnym razie zdumiewające kosmiczne szansemożemy doświadczyć tego nieba, tych drzew, tych kolorów, tych miłości, którymi żyjemy. Uznanie tego nieproszonego cudu przypadku jest podstawową kwestią znaczenia – wielkim przebudzeniem z mitu.

To, jak obudzić się do tego cudu i zacząć nadawać znaczenie, jest oczywiście wielkim twórczym wyzwaniem życia.

Wszystko to – mniszek lekarski, upieranie się, że cud jest przesiewaczem znaczeń – przypomniało mi kilka fragmentów autorstwa GK Chestertona (29 maja 1874 – 14 czerwca 1936) — filozof, zagorzały przeciwnik wczesnej eugeniki, płodny autor kilkudziesięciu książek, kilkuset wierszy i opowiadań oraz kilku tysięcy esejów — od Autobiografia GK Chestertona (biblioteka publiczna).

GK Chesterton w wieku siedemnastu lat

Sto lat po tym, jak Baudelaire to zauważył „geniusz to nic innego jak odzyskanie dzieciństwa według własnego uznania” a pokolenie wcześniej Dylan Thomas nalegał na to „Dzieci z zachwytem obserwujące gwiazdy to cel i koniec” Chesterton wspomina swoje wczesne lata i to, jak podsyciło to ożywiający etos jego późniejszego życia jako artysty literackiego i myśliciela:

Cudowne w dzieciństwie było to, że wszystko w nim było cudem. Nie był to tylko świat pełen cudów; to był cudowny świat.

Mając na uwadze absurdalność pesymizmu jako orientacji życiowej, biorąc pod uwagę zdumiewające szczęście, że w ogóle istnieje się we wszechświecie, w którym prawdopodobieństwo jest zdecydowanie przeciwne, dodaje:

Żaden człowiek* wie, jak bardzo jest optymistą, nawet jeśli nazywa siebie pesymistą, ponieważ tak naprawdę nie zmierzył głębokości swego długu wobec tego, co go stworzyło i pozwoliło mu nazywać siebie czymkolwiek. Z tyłu naszych mózgów… [there is] zapomniany płomień lub wybuch zdumienia własnym istnieniem. Przedmiot życia artystycznego i duchowego [is] kopać w poszukiwaniu tego zanurzonego wschodu cudów; aby człowiek siedzący na krześle mógł nagle zrozumieć, że on [is] naprawdę żyjesz i będziesz szczęśliwy.

Kiedy Chesterton znalazł sposób, dzięki któremu mógł wyrazić ten płomień zdumienia, stwierdził, że jego pisma są „pełne nowego i ognistego postanowienia, by pisać przeciwko dekadentom i pesymistom, którzy rządzili kulturą swojej epoki”. Zastanawia się:

Podstawowym problemem dla mnie, z pewnością związanym z czasem i w dużej mierze z logiką, był problem, w jaki sposób można zmusić ludzi do uświadomienia sobie cudu i wspaniałości życia w środowiskach, które ich codzienna krytyka traktowała jako martwo-żywe i które ich wyobraźnia pozostawiła jako martwe.

Sztuka wg Dorota Lathrop1922. (Dostępne jako wydruk I jako karty papiernicze.)

I tak dochodzimy do mniszka lekarskiego:

Od początku miałem niemal gwałtownie żywe poczucie tych dwóch niebezpieczeństw; poczucie, że tego doświadczenia nie można zepsuć zarozumiałością ani rozpaczą… Zapytałem, przez jakie wcielenia lub czyściec prenatalny musiałem przejść, aby zasłużyć na nagrodę w postaci patrzenia na mniszek lekarski… [or a] słonecznik czy słońce… Istnieje jednak sposób pogardy dla mniszka lekarskiego, który nie dotyczy ponurego pesymisty, ale bardziej ofensywnego optymisty. Można to zrobić na różne sposoby; z których jeden mówi: „W Selfridge’s można kupić znacznie lepsze mlecze” lub „U Woolworth’s można kupić znacznie tańsze mlecze”. Innym sposobem jest stwierdzenie, przeciągając od niechcenia: „Oczywiście nikt poza Gambolim w Wiedniu tak naprawdę nie rozumie mleczy” lub stwierdzenie, że nikt nie tolerowałby staromodnego mniszka lekarskiego, skoro supermniszek jest uprawiany we Frankfurckim Ogrodzie Palmowym; lub po prostu szydzimy z skąpstwa w dostarczaniu mleczy, kiedy wszystkie najlepsze hostessy dają ci orchideę do dziurki od guzika i bukiet rzadkich egzotycznych przedmiotów do zabrania ze sobą. Są to wszystko metody niedoceniania rzeczy przez porównanie; bo to nie poufałość, lecz porównanie rodzi pogardę. I wszystkie takie podchwytliwe porównania ostatecznie opierają się na dziwnej i zdumiewającej herezji, że istota ludzka ma prawo do mleczy; że w jakiś niezwykły sposób możemy zażądać zerwania wszystkich mleczy w rajskim ogrodzie; że w ogóle nie jesteśmy im winni dziękczynienia i wcale nie musimy się im dziwić; a przede wszystkim nic dziwnego, że uchodzi się za godnego ich otrzymania.

Dandelion autorstwa Jackie Morris z Zagubione Zaklęcia Roberta Macfarlane’a — zaklęcie zapobiegające wymazaniu cudów z tego świata

Znajdź jakąś pokrewną myśl w tej obejmującej całą epokę medytacji kwiat i sens życiaz udziałem Emily Dickinson, Michaela Pollana i Małego Księcia, a następnie obejrzyj ponownie Ryczy jak mniszek lekarski — zaginiona serenada poetki Ruth Krauss, odnaleziona i zamieniona w nowoczesną książkę z obrazkami autorstwa artysty Sergio Ruzziera.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x