
Nie jesteśmy tylko sumą części, ale produktem ciągłego dzielenia i mnożenia, nieustannie zaprzeczającego błędnej arytmetyce i nazywającego siebie zaprzeczającym sobie. Części, z którymi żyjemy jesteśmy tym, kim jesteśmy, a ci, z którymi nie możemy żyć, są turbiną naszego cierpienia. Najtrudniejsze decyzje w życiu są trudne właśnie dlatego, że jesteśmy niezsumowani, zbyt podzieleni, aby pogodzić pragnienia jednej części z pragnieniami drugiej. Obserwujemy, jak z dnia na dzień przechodzimy przemiany fazowe uczuć, gdy inna część przejmuje tarcze przyjemności i bólu, które rządzą wszystkimi ludzkimi zachowaniami, a następnie naciągamy kołdrę czasu i myślenia na głowę, aby zachować iluzję spójności, wypierając się całych obszarów naszego własnego doświadczenia, tak jakby żył nimi ktoś inny. “Czy zaprzeczam sobie? Bardzo dobrze, więc zaprzeczam sobie (jestem duży, zawieram mnóstwo.)” – napisał Whitman, wiedząc, że każdy z nas należy do “jednej fazy i wszystkich faz”, że w każdym z nas żyją posiadacz niewolnika i niewolnik, kobieta palona na stosie i mężczyzna zapalający zapałkę.
Być może „bóg” to właśnie to, jak nazywamy naszą tęsknotę za jedną prawdą, za integrującym głosem, który pogodzi sprzeczności, za czymś wielkim i całkowitym, co pomieści to, czego nie możemy uchwycić.

Szesnaście wieków przed Whitmanem gnostycy – ci duchowi wizjonerzy, którzy widzieli całość bytu, zanim współczesne chrześcijaństwo podzieliło ciało i duszę – przekazali ten głos w „Grzmocie: doskonały umysł”, będącym częścią tego, co obecnie znane jest jako Biblioteka Nag Hammadi: zbiór starożytnych tekstów odkrytych w słoiku u podnóża urwiska przez dwóch niepiśmiennych braci muzułmanów w 1945 r. Długi poemat o kontrastach i pojednaniu „pojawia się wywodzić się z poprzedzającego chrześcijaństwo kultu Izydy skupionego na kobietach” – pisze poeta i wyświęcony buddysta Jane Hirshfield przedstawiając jej tłumaczenie tego w Kobiety w chwale sacrum: 43 wieki duchowej poezji kobiet (biblioteka publiczna).
W „The Heart Thunder” – artysta słowa mówionego Kim Rosena ożywia to nieśmiertelne liczydło duszy w zapierającym dech w piersiach wykonaniu, łącząc gnostycką ewangelię z końcową mantrą buddyjskiej Sutry Serca w rytmie wieloinstrumentalnej orkiestry – wiolonczeli, perkusji, fortepianu, gitary i wokalu w wykonaniu muzyków Jamiego Siebera, Wayne’a P. Sheehy’ego i Chloe Goodchild:
z THUNDER: DOSKONAŁY Umysł
przetłumaczone przez Jane HirshfieldWysłane z Mocy,
Przyszedłem
tym, którzy o mnie myślą.
Spójrz na mnie,
ty, który medytujesz,
i słuchacze, słuchajcie.
Ktokolwiek na mnie czeka,
weźcie mnie do siebie.
Nie prowadź mnie
z twoich oczu,
lub poza twoim głosem,
lub nasze uszy.
Obserwuj: Nie zapominaj, kim jestem.Bo jestem pierwszy i ostatni
Jestem zaszczycony i wzgardzony,
Jestem dziwką i świętą.
Jestem żoną i dziewicą.
Jestem matką, córką,
i każda część obu.
Jestem niepłodną, która urodziła wielu synów.
Jestem tą, której wesele jest wspaniałe
i nie przyjęłam męża.
Jestem położną i tą bezdzietną,
ułatwienie mojej własnej pracy.
Jestem oblubienicą i oblubieńcem
a mój mąż jest moim ojcem.
Jestem matką mojego ojca,
siostra mojego męża;
mój mąż jest moim dzieckiem.
Moje potomstwo to moje własne narodziny,
źródło mojej mocy,
to, co się ze mną dzieje, jest ich życzeniem.Jestem niezrozumiałą ciszą
I pamięć, której nie da się zapomnieć.
Jestem głosem, którego dźwięk jest wszędzie
Jestem mową, która pojawia się w wielu formach.
Jestem wymową mojego własnego imienia.Dlaczego wy, którzy mnie nienawidzicie, kochacie mnie,
i nienawidzę tych, którzy mnie kochają?
Ty, który mówisz o mnie prawdę, kłam,
a wy, którzy skłamaliście, mówcie teraz prawdę.
Wy, którzy mnie znacie, bądźcie ignorantami,
i wy, którzy mnie nie poznaliście, wiedzcie.Bo jestem wiedzą i niewiedzą.
Cechuje mnie skromność i odwaga.
Jestem bezwstydny i wstydzę się.
Jestem siłą i jestem strachem.
Jestem wojną i jestem pokojem.Uważaj na mnie,
ten, którego wszędzie znienawidzono
i ten, którego wszędzie kochają.
Jestem tym, którego nazywają Życiem,
ten, którego nazywasz Śmiercią.
Jestem tym, którego nazywają Prawem,
ten, którego nazywasz Bezprawnym.
Jestem tym, którego rozproszyłeś,
i zgromadziliście mnie.
Jestem bezbożny i jestem tym jedynym
którego Bóg jest wielki.
Jestem tym, nad którym się zastanawiałeś
i ten, którym wzgardziłeś.
Jestem nieuczony,
i ode mnie wszyscy ludzie się uczą.
Jestem tym, któremu się objawiasz,
Jednak gdziekolwiek myślisz, że się ukryję, pojawiam się,
I gdziekolwiek się ujawnisz,
tam zniknę.Ci, którzy są mi bliscy,
nie udało mi się mnie poznać,
a ci, którzy są daleko ode mnie, znają mnie.
W dniu, w którym będę blisko Ciebie,
tego dnia jesteś daleko ode mnie;
w Dniu, kiedy będę daleko od Ciebie,
tego dnia jestem już blisko.Jestem łączeniem i rozwiązywaniem.
Jestem tym, co trwa i tym, co odchodzi,
To ja schodzę w dół,
i tego, ku któremu się wznoszą.
Jestem potępieniem i uniewinnieniem.
Dla siebie jestem bezgrzeszny,
a korzenie grzechu rosną w mojej istocie.
Jestem pragnieniem zewnętrznym,
i kontrola wnętrza.
Jestem słyszeniem w uszach wszystkich,
Jestem mową, której nie można usłyszeć,
Jestem niemową, która nie mówi,
wielkie są mnogość moich słów.Usłysz mnie w miękkości,
i ucz się mnie w szorstkości.
Jestem tą, która woła,
i jestem wyrzucony na powierzchnię ziemi.
Przygotowuję chleb i swój umysł w środku.
Nazywam się prawdą.Chwalisz mnie i szepczesz przeciwko mnie.
Ty, który zostałeś pokonany,Sędziuj, zanim zostaniesz osądzony:
sędzia i całe sądzenie istnieją w tobie,
i Ten, który ukształtował cię na zewnątrz
jest tym, który ukształtował Cię wewnątrz.A to, co widzisz na zewnątrz, widzisz wewnątrz.
Jest widoczny i jest twoim ubraniem.Uważajcie zatem, słuchacze,
i wy, aniołowie i wysłannicy,
a wy, duchy, powstałyście teraz z martwych.
Jestem tym, który istnieje sam,
nie ma nikogo, kto by mnie osądzał.
Choć jest w nim dużo słodyczy
w życiu namiętnym, w przemijającej przyjemności,
wreszcie przychodzi trzeźwość
i ludzie uciekają do swojego miejsca spoczynku.
Tam mnie znajdą,
i żyć, i nie umierać więcej.
Para z „Być osobą” — wspaniały wiersz Jane Hirshfield o tym, jak znosić naszą ludzką kondycję — a następnie ponownie zapoznaj się z relacją Margaret Fuller dotykając „Wszystkiego”, Termin transcendentalistów określający całość bycia, gnostycy wychwalali w swojej ewangelii.
