Światło księżyca i magia tego, co niepotrzebne – margines

Światło księżyca i magia tego, co niepotrzebne – margines
Światło księżyca i magia tego, co niepotrzebne – margines

Każdej nocy dla każdego człowieka, który kiedykolwiek był i będzie, Księżyc wschodzi, aby przypomnieć nam, jak nieprawdopodobne jesteśmy szczęśliwi, a każdy z jego kraterów jest pomnikiem szans, przeciw którym zwyciężyliśmy, reliktem gwałtownych zderzeń, które wytworzyły bujną życie na naszej skalistej planecie i wyrwały z jej ciała naszego jedynego satelitę o cudownych proporcjach, dla których słowo przypadkowość to zbyt małe słowo – dokładnie 400 razy mniejsze od Słońca i dokładnie 400 razy bliżej Ziemi, tak że za każdym razem, gdy Księżyc przechodzi między nimi, Księżyc doskonale zakrywa twarz naszej gwiazdy, wpychając nas w południe nocy: rzadki cud całkowitego zaćmienia słońca.

Nie można tego wiedzieć i nie widzieć cudu w jego nocnym świetle.

Całkowite zaćmienie słońca zaobserwowane 29 lipca 1878 w Creston na terytorium Wyoming
Jedna z prac Étienne’a Léopolda Trouvelota przełomowe rysunki astronomiczne. (Dostępne jako wydruk.)

Światło księżyca przemienia krajobrazy dzienne, oprósza je duchowością.

„Niebo miało dziwny królewski błękit i zgasły wszystkie gwiazdy oprócz najjaśniejszych, podczas gdy góry po obu stronach zamieniły się w srebrne barykady, gdy ich kwarcowe powierzchnie odbijały światło księżyca” – Dervla Murphy napisał w Pakistanie.

„Znaleźliśmy wiele przyjemności dla oczu i intelektu… w grze intensywnego, srebrzystego światła księżyca nad górzystymi morzami lodu” – Frederick Cook napisał na Antarktydzie.

„Cała zatoka jest zalana światłem księżyca i w tym bladym blasku ośnieżone góry wydają się bielsze niż sam śnieg” – Rockwell Kent napisał na Alasce.

Pamiętam, że byłem mały i samotny, te niekończące się lata w górach Bułgarii, oczekiwanie na zapadnięcie zmroku, oczekiwanie, aż Księżyc rzuci swoje miękkie światło na ostre krawędzie jutra i nada minionemu dniu coś z wieczności.

Światło księżyca, zima przez Rockwella Kenta. (Dostępne jako wydruk i jako karty papiernicze.)

Światło księżyca przemienia krajobrazy duszy: To przeniósł Leonarda Cohena tam, skąd pochodzą dobre piosenki; Znaleziono w nim Sylvię Plath nawiedzająca soczewka na ciemność umysłu; dla Toni Morrison, kochającej światło księżyca był miarą wolności; dla Virginii Woolf było to szkło powiększające dla miłości, gdy przyzywała do tego swoją kochankę Vitę „zjedzcie razem obiad nad rzeką i pospacerujcie po ogrodzie w świetle księżyca”.

Nie spotkałem piękniejszego opisu tej podwójnej transformacji niż fragment z Statek wodny w dół (biblioteka publiczna) — wspaniała powieść z 1973 roku, która rozpoczęła się od historii, którą Richard Adams wymyślił, by zabawiać swoje dwie młode córki podczas długiej podróży samochodem. W połowie jego alegorycznej opowieści przygodowej o królikach znajduje się serenada Adamsa do światła księżyca:

Księżyc w pełni, dobrze wschodzący na bezchmurnym wschodnim niebie, zakrył swoim światłem wysoką samotność. Nie jesteśmy świadomi światła dziennego jako tego, które wypiera ciemność. Światło dzienne, nawet gdy słońce jest wolne od chmur, wydaje nam się po prostu naturalnym stanem ziemi i powietrza… Światło dzienne traktujemy jako coś oczywistego. Ale światło księżyca to inna sprawa. To jest niestałe. Księżyc w pełni słabnie i powraca ponownie. Chmury mogą go przesłaniać w stopniu, w jakim nie są w stanie zasłonić światła dziennego.

Zimowy Księżyc w Toyamagahara przez Hasui Kawase1931. (Dostępne jako wydruk.)

Adams raduje się w świetle księżyca jako jedna z tych nieproszonych łask, które nadają zwykłemu życiu „wyjątkową i cudowną jakość” – łaski, która nie musiała istnieć i w tym sensie jest niepotrzebna, podobnie jak wiele najpiękniejszych rzeczy w życiu, co CS Lewis uchwycił, stwierdzając, że „Przyjaźń jest niepotrzebna, jak filozofia, jak sztuka, jak sam wszechświat [and] nie ma wartości przetrwania; jest to raczej jedna z tych rzeczy, które nadają wartość przetrwaniu.”

Sto lat po tym, jak Walt Whitman zachwycił się tym, że Księżyc „Pochwala się rzeczowymi ludźmi swoją użytecznością i sprawia, że ​​jej bezużyteczność jest uwielbiana przez poetów, artystów i wszystkich kochanków we wszystkich krajach” Adams pisze:

Woda jest nam potrzebna, ale wodospad nie. Tam, gdzie się znajduje, jest czymś ekstra, piękną ozdobą. Potrzebujemy światła dziennego i o tyle jest ono utylitarne, ale światła księżyca nie potrzebujemy. Kiedy już nadejdzie, nie jest to konieczne. Przemienia się. Spada na brzegi i trawę, oddzielając jedno długie ostrze od drugiego; zamienianie pasma brązowych, oszronionych liści z pojedynczego stosu w niezliczone, błyszczące fragmenty; lub migotały wzdłuż mokrych gałązek, jakby samo światło było plastyczne. Jego długie promienie, białe i ostre, wlewają się pomiędzy pnie drzew, a ich przejrzystość zanika, gdy oddalają się nocą w sypką, mglistą dal bukowych lasów. W świetle księżyca dwa akry szorstkiej, wygiętej trawy, falującej i sięgającej do kostek, przewróconej i szorstkiej jak końska grzywa, wyglądają jak zatoka fal, pełna cienistych dolin i zagłębień. Roślina jest tak gęsta i splątana, że ​​nawet wiatr jej nie porusza, ale to światło księżyca zdaje się zapewniać jej ciszę. Nie uważamy światła księżyca za coś oczywistego. Jest jak śnieg lub rosa w lipcowy poranek. Nie odsłania, ale zmienia to, co zakrywa.

Zygfryd i dziewczęta nadreńskie przez Alberta Pinkhama Rydera1888/1891. (Dostępny jako wydruk I jako karty papiernicze.)

Te fragmenty z Statek wodny w dół przypomniało mi pokrewną zadumę, którą Aldous Huxley skomponował pół wieku przed Adamsem inspirowana muzyką medytacja na temat wszechświata i naszego w nim miejscakontemplując Księżyc jako zwierciadło nie Słońca, ale duszy. We wspaniałym odpowiedniku Paula Goodmana duchowa taksonomia ciszyHuxley proponuje duchową taksonomię światła księżyca:

Księżyc jest kamieniem; ale jest to kamień bardzo boski. A ściślej mówiąc, jest to kamień, wokół którego i z powodu którego mężczyźni i kobiety żywią niezwykłe uczucia. Zatem istnieje delikatne światło księżyca, które może dać nam spokój przekraczający zrozumienie. Jest światło księżyca, które budzi rodzaj podziwu. Jest zimne i surowe światło księżyca, które mówi duszy o jej samotności i rozpaczliwej izolacji, o jej znikomości i nieczystości. Jest miłosne światło księżyca podpowiadające do miłości – do kochania nie tylko jednostki, ale czasami nawet całego wszechświata.

Fazy ​​Księżyca autorstwa XVII-wiecznego artysty i astronoma-samouka Maria Klara Eimmart. (Dostępny jako wydruk.)

Uzupełnij historię pierwsza zachowana fotografia Księżycaco zmieniło nasz stosunek do wszechświata, to rozkoszuj się tym piękna książeczka z obrazkami o Księżycu.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x