W próżni przepisów dotyczących sztucznej inteligencji biblioteki mają podręcznik

- Technologia - 12 maja, 2026
W próżni przepisów dotyczących sztucznej inteligencji biblioteki mają podręcznik
26-letni redaktor technologiczny w Echo Biznesu, to energiczny i błyskotliwy dziennikarz…
wyświetleń 6mins 0 opinii
W próżni przepisów dotyczących sztucznej inteligencji biblioteki mają podręcznik

z bibliotekarze, którzy zawsze słuchają dział

Ramy sztucznej inteligencji Białego Domu oficjalnie potwierdziły to, co już wiedzieliśmy: ta administracja nie jest zainteresowana regulowaniem sztucznej inteligencji. Każde prawodawstwo sprzeczne z ramami będzie ślepym zaułkiem. W tej próżni regulacyjnej pouczające jest odwołanie się do norm opracowanych przez biblioteki i archiwa za ich pośrednictwem dziesięcioleci doświadczenia w pracy nad tymi samymi podstawowymi kwestiami, które obecnie ożywiają debatę na temat sztucznej inteligencji: zrozumienie prawa autorskiego; zapewnianie maszynowego dostępu do danych; kontekstualizacja informacji; oraz przestrzeganie obowiązków odpowiedzialnego zarządzania wobec społeczności.

Projekt biblioteczny Google Books może być pouczający. W połowie XXI wieku biblioteki badawcze nawiązały współpracę z Google, aby zdigitalizować i zachować miliony woluminów w swoich zbiorach. Aby rozwiązać problem przechowywania i zapewniania dostępu do ogromnej liczby zeskanowanych książek, biblioteki badawcze połączyły siły, aby stworzyć HathiTrust, bezpieczne repozytorium z możliwością przeszukiwania, które pozostaje w użyciu. Oczywiście nie odbyło się to bez wyzwań prawnych. Authors Guild osobno pozwało Google i HathiTrust za naruszenie praw autorskich w tak zwanych sprawach „Google Books”. Jednak te sprawy ostatecznie ustanowiły precedens prawny, zgodnie z którym kopiowanie książek w celu stworzenia cyfrowej bazy danych z możliwością przeszukiwania jest dozwolonym użytkiem. W oparciu o ten precedens metody badawcze, takie jak eksploracja tekstów i danych, są możliwe dzięki masowej digitalizacji i zgodne z prawem w ramach dozwolonego użytku.

Opierając się na Książkach Google i innych sporach, biblioteki mocno angażują się w prawo autorskie: szkolenie modeli sztucznej inteligencji na temat dzieł chronionych prawem autorskim jest ogólnie rzecz biorąc dozwolonym użytkiem, pozycja opracowane przez Library Copyright Alliance (LCA) w 2023 r. i zaktualizowane w świetle ostatnich orzeczeń sądowych. W dwóch z tych decyzji Kadrey przeciwko Meta I Bartz przeciwko Anthropicsędziowie uznali, że szkolenie modeli sztucznej inteligencji na podstawie utworów chronionych prawem autorskim ma charakter przekształcający, a zatem dozwolony użytek. Warto zauważyć, że te sprawy mają kontekst komercyjny. Jest prawdopodobne, że sąd orzekł na korzyść zastosowań sztucznej inteligencji w kontekście edukacyjnym, badawczym i naukowym, ponieważ są to zastosowania preferowane w ramach dozwolonego użytku.

Tymczasem nieporozumienia dotyczące bezpieczeństwa sztucznej inteligencji, zapobiegania szkodom, łagodzenia uprzedzeń i nadużyć wstrzymują federalne ustawodawstwo dotyczące sztucznej inteligencji w USA. Nie są to jednak nowe problemy bibliotek, które opracowały normy równoważące gromadzenie i przechowywanie informacji wrażliwych w archiwach i zbiorach specjalnych z koniecznością zapewnienia użytkownikom jak najszerszego dostępu do treści cyfrowych. Jednym z przykładów jest Zasady ARL z 2010 r. określające zasady relacji sprzedawca/wydawca w projektach digitalizacji na dużą skalę obejmujących zbiory specjalnew którym wzywa się biblioteki do udostępniania materiałów społeczeństwu, zapewniając jednocześnie kontekst ułatwiający zrozumienie tych materiałów. Biblioteki opracowały również ramy zarządzania materiałami społeczności bezbronnych i grup historycznie marginalizowanych, takich jak Polityka dostępu Biblioteki Kongresu do materiałów wrażliwych kulturowo dotyczących ludności tubylczejktóre obejmuje przejrzyste procedury kontrolowanego dostępu i wykorzystania materiałów wrażliwych kulturowo.

Kongres tworzył także prawo w nieświadomości w odniesieniu do takich kwestii, jak przejrzystość i pochodzenie w szkoleniu w zakresie sztucznej inteligencji, a wiele z propozycji, które widzieliśmy, tak błędnie rozumiało te koncepcje, że grozić zatrzymaniem uniwersyteckiego przedsiębiorstwa badawczego. Biblioteki już robią to, co Kongres próbuje narzucić – uwierzytelniają, kontekstualizują i dokumentują zbiory – ale ustawodawstwo jest zbyt oderwane od tej wiedzy specjalistycznej, w wyniku czego niewykonalne dla instytucji, które faktycznie stosują rygorystyczne zasady pochodzenia.

Ponieważ debaty na temat zarządzania sztuczną inteligencją w dalszym ciągu utknęły na Kapitolu, normy biblioteczne stanowią podstawę do podejścia do szkoleń i badań nad sztuczną inteligencją w sposób odpowiedzialny, oparty na wiedzy bibliotecznej i sprzyjający interesowi publicznemu.

Z wdzięcznością dla Betsy Rosenblatt, Profesor prawa na Wydziale Prawa Uniwersytetu Case Western Reserve

Katherine Klosek jest dyrektorką ds. polityki informacyjnej i stosunków federalnych w Stowarzyszeniu Bibliotek Badawczych.

Zapisano pod: AI, masz politykę, prawo autorskie, dozwolony użytek, bibliotekarze, biblioteki

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x