
Są takie chwile w życiu, kiedy kontynent pewności rozpada się pod nogami i gdy chmura popiołu starego świata spycha na nas ciemność, jesteśmy proszeni o pływanie w rzekach lawy, która uczyni nowy. „Wydawać by się mogło, że w takim zamieszaniu nie ma sensu pytać” – napisała Virginia Woolf takie czasy„te pytania: co, dlaczego i dlaczego”. W przeciwieństwie do jej zdecydowanie zsekularyzowanych rówieśników, którzy drżeli, gdy mówili o duszy ze strachu, że zostaną uznani za antyintelektualistę, Woolf poświęciła swoje życie komunikowaniu się z „wszystkimi tymi krnąbrnymi częściami, które składają się na ludzką duszę”, o których wiedziała, że żyje na poziomie głębszym niż jaźń, dzięki czemu jesteśmy tym, kim jesteśmy. To jest to, co pozostało nam i nam w tych wulkanicznych czasach ciemności i niepewności. To jest to, co odbudowuje świat, wewnątrz i na zewnątrz, i co zawsze tak było. To Jest świat. Nadal używamy praw ruchu planet Keplera do lądowania łazików na Marsie, ale musimy jeszcze nadrobić zaległości jego model świata jako ciała uduchowionego — pojęcie sięgające czasów Platona, z którego nakazów politycznych nadal korzystamy i którego koncepcję dusza światalub „dusza świata”, na które jeszcze nie zwracamy uwagi.

Epoki po Platonie, Keplerze i Woolfie, terapeuta traumy Francis Weller w swoim zbiorze esejów oferuje przewodnik terenowy dotyczący wzmacniania duszy W przypadku braku zwyczajności: praca duszy w czasach niepewności (biblioteka publiczna). Dwa wieki po Aleksandrze von Humboldcie wynalazł nowoczesną naturę uznając, że „w tym wielkim łańcuchu przyczyn i skutków żadnego pojedynczego faktu nie można rozpatrywać w oderwaniu od siebie”, Weller upiera się, że prawidłowy pogląd na naturę ludzką musi być zakorzeniony w uznaniu „naszego ciągłego związku z dusza świata”, „o tym, jak bardzo nasze życia są ze sobą splecione, z drzewostanem dębów, ślepowronami, marginalizowanymi i o złamanych sercach”.
Obserwując, że „dusza podąża splatającym się szlakiem suwerenności i intymności”, pisze:
Wyraźnie weszliśmy w Długą Ciemność… To kraina duszy – szeptów i snów, tajemnic i wyobraźni, śmierci i przodków. Jest to istotne terytorium, zarówno nieuniknione, jak i wymagane, oferujące formę rozwoju duszy, która może stopniowo nadawać kształt naszemu głębszemu życiu, osobistemu i wspólnotowemu. Pewne rzeczy mogą się wydarzyć tylko w tej grocie ciemności. Pomyśl o dzikiej sieci korzeni i drobnoustrojów, grzybni i minerałów, umożliwiającej wszystko, co widzimy w codziennym świecie, lub o rozległych sieciach w naszych ciałach, dostarczających krew, składniki odżywcze, tlen i myśli do naszego cielesnego życia. Wszystko to dzieje się w ciemności. Musimy stać się biegli w manierach i drogach duszy.
[…]
Przechodzimy przez trudną inicjację. W naszym wewnętrznym i zewnętrznym krajobrazie zachodzą radykalne zmiany. Jest jednocześnie głęboko osobisty i szalenie zbiorowy, wiążąc nas ze sobą.

Sto lat po tym, jak Bertrand Russell w swoim cudownym wydaniu nawoływał do „wielkości kontemplacji”. kalibracja perspektywy pośród ciemności pierwszej wojny światowej Weller pisze:
To czas, aby stać się ogromnym.
Stać się ogromnym oznacza przypomnieć sobie, jak jesteśmy osadzeni w ożywionym świecie – świecie, który marzy i oczarowuje, świecie, który pobudza naszą wyobraźnię i wywołuje nasze uczucia poprzez swoje oszałamiające piękno. Wszystko, czego potrzebujemy, jest tutaj. Musimy tylko pamiętać o szerszej przynależności do lasów i prerii, bagien i dzielnic, do starych historii i czułych gestów przyjaciela. Stać się ogromnym oznacza także radykalny akt powitania w historii wszystkich, kim jesteśmy. Nic wykluczonego. Stajemy się wielcy poprzez akceptację wszystkich aspektów naszej istoty – słabości i potrzeb, samotności i smutku, wstydu i strachu – wszystkiego, co jest postrzegane jako istotne dla naszej całości, naszej ogromu.
Weller twierdzi, że ten ogrom jest szczególnie przywoływany właśnie przez te okresy ciemności i niepewności, których czujemy się zbyt mali, aby je pojąć, walczyć i się przez nie przebić – czasy, kiedy porządek świata, jaki znamy, zamienił się w chaos, z którego nie sposób nie narodzić się nowy świat. pisze:
Kiedy zanika to, co zwyczajne, kiedy znajome rytmy i wzorce wspólnego życia ulegają erozji, coś zostaje aktywowane w duszy. Ukryte zaproszenia i inicjacje pojawiają się w czasach niepewności. Dusza rozpoznaje oznaki zejścia – ciemność, smutek, niepokój – jako wymagające radykalnej zmiany. Warunki kłopotów i niepewności aktywują pewien głęboki ruch w kierunku zmian w krajobrazie psychicznym. To są dokładnie te momenty, w których pojawia się możliwość przesunięć w polu zbiorowym.

Para Pod nieobecność zwyczajnościw dalszej części Weller proponuje „sposoby wspierania intymności ze światem duszy i duszą świata”. z tym latarnia morska na mroczne czasya następnie ponownie odwiedź nauczyciela buddyzmu tybetańskiego Pemę Chödrön przemiana w trudnych czasach oraz wizja szwajcarskiego poety, filozofa i językoznawcy Jeana Gebsera ewolucję naszej świadomości cywilizacyjnej.
