
Marii Popowej
Kilka razy w ciągu życia, jeśli masz szczęście, jakieś doświadczenie otwiera w twojej psychice zapadnię z jego niemal nieznośnym pięknem i dziwnością, jego niepokojącym podobieństwem do wszystkiego, co znałeś wcześniej. W dół, w dół, schodzisz w głąb nieświadomości, ciemnej i płodnej z przerażeniem i tęsknotą, które powodują cierpienie, poddanie się, które powoduje koniec cierpienia, nie w rezygnacji, ale w wierze. Wtedy zaczyna śpiewać cichy, cichy głos duszy; wtedy właśnie zapadnia staje się portalem do życia większego, prawdziwszego i bardziej możliwego – swego rodzaju odrodzeniem.
Laureat Nagrody Nobla Luiza, szczęście (22 kwietnia 1943 – 13 października 2023) oddaje istotę takich doświadczeń, sposób, w jaki otrzeźwiają nas do bycia śmiertelnikami i do życia, z obrazem przeszywającej oryginalności w tytułowym wierszu jej zbioru z 1992 roku Dziki Irys (biblioteka publiczna).
DZIKI IRYS
przez Louise GlückNa koniec mojego cierpienia
były drzwi.Wysłuchaj mnie: to, co nazywasz śmiercią
pamiętam.Nad głową odgłosy, poruszające się gałęzie sosny.
Potem nic. Słabe słońce
migotało nad suchą powierzchnią.To straszne przeżyć
jako świadomość
pogrzebany w ciemnej ziemi.Potem było już po wszystkim: to, czego się boisz, bycie
duszę i nie jest w stanie
mówić, kończąc nagle, sztywną ziemię
trochę się pochylić. I to, za co się uważałem
ptaki fruwające w niskich krzewach.Ty, który nie pamiętasz
przejście z innego świata
Mówię ci, że mógłbym znowu mówić: nieważne
powraca z zapomnienia
znaleźć głos:z centrum mojego życia przyszedł
wielka fontanna w kolorze głębokiego błękitu
cienie na lazurowej wodzie morskiej.
Para z Ursulą K. Le Guin na cierpienie i przejście na drugą stronę bólua następnie ponownie odwiedź Glück’s poemat miłosny do życia na horyzoncie śmierci.
