
Gdy tylko nadejdą chłodniejsze dni, wiele z nas niemal natychmiast zauważa zmiany we włosach. Włosy mogą stać się bardziej suche, kędzierzawe, bardziej płaskie lub po prostu trudniejsze w układaniu, a dla tych z nas, które mają loki lub włosy teksturowane, zima może czasem wydawać się ciągłym balansowaniem pomiędzy nawilżeniem a wyrazistością.
Nie tylko nasza skóra reaguje na zmianę pory roku. Zimniejsze powietrze, ogrzewanie w pomieszczeniach, wiatr, gorące prysznice, a nawet nasze ukochane zimowe czapki mogą mieć wpływ na stan naszych włosów i skóry głowy.
Dobra wiadomość jest taka, że zimowa pielęgnacja włosów nie musi stać się kolejną skomplikowaną rutyną. Pod wieloma względami myślę, że zima zachęca nas, abyśmy nieco zwolnili, spędzali więcej wieczorów w domu i zwracali uwagę na drobne nawyki, które pomagają nam czuć się odżywieni i zaopiekowani.
Oto kilka prostych rzeczy, które mogą mieć realne znaczenie.
1. Zacznij od zdrowia skóry głowy
Kiedy włosy wydają się suche lub matowe, często skupiamy się wyłącznie na końcówkach, ale zdrowe włosy tak naprawdę zaczynają się od skóry głowy.
Zima może sprawić, że skóra głowy będzie bardziej napięta, swędząca lub bardziej wrażliwa z powodu zimnego powietrza na zewnątrz i suchego, gorącego powietrza w pomieszczeniu. Nadmierne mycie, bardzo gorąca woda i gromadzenie się ciężkich produktów również mogą przyczyniać się do podrażnienia.
Czasami najbardziej pomocną rzeczą, jaką możemy zrobić, jest uproszczenie:
-
użyj delikatnego środka czyszczącego. Gorąco polecam Środek do mycia włosów Crown Curly – do włosów prostych LUB kręconych. Świetnie odżywia i nie puszy włosów jak szampon.
-
unikać zbyt gorącej wody
-
masuj skórę głowy podczas mycia
-
daj skórze głowy czas na oddychanie pomiędzy produktami do stylizacji
Jeśli masz loki, zima może być również dobrym czasem na ponowną ocenę, czy Twoje produkty nawilżają wystarczająco na tę porę roku. Wiele kobiet z kręconymi włosami uważa, że zimą potrzebują nieco większego nawilżenia niż latem. W tym celu zamieniam żel Climate Control na nawilżający żel do loków.
2. Zima to pora wilgoci
Pomiędzy zimnymi wiatrami, ogrzewaniem w pomieszczeniach, szalikami, tarciem i czapkami, zima ma tendencję do wyciągania wilgoci z włosów.
I choć uwielbiam czapki zimowe, z czasem zdecydowanie mogą sprawić, że włosy staną się bardziej suche i kędzierzawe. Nie oznacza to jednak, że mamy przestać je nosić. Oznacza to po prostu, że być może będziemy musieli bardziej świadomie podchodzić do przywracania wilgoci.
Może to wyglądać następująco:
-
za pomocą nawilżający bez spłukiwania lub krem do loków
-
jeśli to możliwe, ogranicz stylizację na gorąco
-
pozwalając włosom częściej wysychać na powietrzu
-
stosując odżywienie obrazy olejne przez środek i końcówki
-
delikatnie odświeżające loki pomiędzy myciami, zamiast ciągłej zmiany stylizacji
Zwłaszcza w przypadku kręconych włosów często pomocne jest ograniczenie manipulacji. Wiele z nas w ogóle nie szczotkuje włosów codziennie, zamiast tego skupiamy się na nawilżeniu, podkreśleniu skrętu i delikatnej pielęgnacji.
Często to małe, spójne nawyki powodują największą zmianę w czasie.
3. Odżywianie ma większe znaczenie, niż nam się wydaje
Zdrowie włosów to nie tylko kwestia tego, co stosujemy zewnętrznie. Często nasze włosy odzwierciedlają to, co dzieje się wewnętrznie.
Okresy stresu, niedożywienia, odwodnienia lub niewystarczającego spożycia wystarczającej ilości białka mogą czasem odbić się na stanie naszych włosów na długo przed tym, zanim zauważymy to gdzie indziej.
Jest to jeden z powodów, dla których uważam, że zima może być wspaniałym czasem na powrót do odżywiania w delikatny i realistyczny sposób.
Rzeczy takie jak:
-
regularne spożywanie wystarczającej ilości białka
-
w tym zdrowe tłuszcze
-
utrzymanie nawodnienia nawet wtedy, gdy pragnienie naturalnie spada w chłodniejsze dni
-
konsekwentne wspieranie ogólnych nawyków żywieniowych
…wszystko może z czasem odegrać rolę we wspieraniu zdrowych włosów.
Osobiście też uwielbiam włączać kolagen do mojej codziennej rutyny zimą, nie jako szybkie rozwiązanie, ale jako część szerszego podejścia do wspierania skóry, włosów, paznokci i tkanki łącznej poprzez konsekwentne nawyki żywieniowe.
4. Łagodniejsze procedury często służą nam lepiej
Myślę, że wiele kobiet osiąga punkt, w którym nie chcą już, aby pielęgnacja włosów była agresywna i wyczerpująca. Coraz mniej interesuje nas walka z naszą naturalną teksturą każdego dnia, a bardziej wspieranie zdrowych, łatwych do układania włosów, z którymi naprawdę dobrze się żyje.
Zima może być pięknym czasem na wprowadzenie łagodniejszych nawyków:
Jest coś wyzwalającego w odchodzeniu od doskonałości i skupianiu się na trosce.
5. Małe nawyki wciąż się liczą
Jedną z rzeczy, które najbardziej kocham w zimie, jest to, że w naturalny sposób zachęca nas do jeszcze większego zwolnienia.
Ciepły prysznic na koniec dnia. Stosowanie odżywki do włosów przed myciem. Poświęcenie dziesięciu dodatkowych minut na prawidłowe rozpuszczenie loków zamiast pośpiechu. Siedzę z filiżanką herbaty i suszę włosy. Wybieraj produkty, które sprawią, że codzienna pielęgnacja stanie się przyjemnością, a nie przytłoczeniem.
Te rzeczy mogą wydawać się małe, ale sumują się. I być może to jest tutaj prawdziwe przypomnienie. Pielęgnacja włosów, podobnie jak samo samopoczucie, rzadko wiąże się z jedną dramatyczną rzeczą. Częściej jest to powtarzanie nagromadzonych drobnych, wspierających nawyków.
Zima może być trudna dla naszych włosów, ale może też być zaproszeniem do wyhamowania, dobrego odżywienia i powrotu do małych rzeczy, które pomogą nam poczuć się lepiej zadbanymi od środka.
Źródło zdjęcia:
Najlepsze zdjęcie autorstwa Tima Mossholdera NA Usuń rozpryski
Drugie zdjęcie autorstwa Lesly’ego Juareza NA Usuń rozpryski