Poeta Donald Hall o tajemnicy trwałej miłości – marginalista

Poeta Donald Hall o tajemnicy trwałej miłości – marginalista
Poeta Donald Hall o tajemnicy trwałej miłości – marginalista

Rzecz trzecia: poeta Donald Hall o tajemnicy trwałej miłości

„Spotkanie dwóch różnic jest wydarzeniem” – napisał w swoim ogromnym traktacie francuski filozof Alain Badiou dlaczego zakochujemy się i jak pozostajemy w miłości. “Na podstawie tego wydarzenia miłość może się rozpocząć i rozkwitnąć. ​​To jest pierwszy, absolutnie istotny punkt.”

A jednak w sercu tego istotnego wydarzenia często znajduje się coś poza nimi — coś często nieprawdopodobnego, prawie zawsze samo w sobie nieistotnego, co w jakiś sposób magnesuje te dwie różnice w jednostkę przynależności.

Siłą tego tajemniczego i magicznego czegoś jest poeta i eseista Donalda Halla (20 września 1928 r. – 23 czerwca 2018 r.) bada w przepięknym eseju zatytułowanym „Trzecia rzecz”, który ukazał się na łamach Poezja — najtrwalszego i najbardziej wizjonerskiego magazynu poetyckiego na świecie — jesienią 2004 roku.

Donalda Halla i Jane Kenyon

Rozważając swoje życie z miłością swojego życia — poetką Jane Kenyon, która sama jest opiekunką i dawczynią niezwykle objaśniające mądrość o pisaniu i życiu — Hall rozważa sekret trwałej miłości, która rozkwita między przyziemnością a magią. Epoka po triumfie Virginii Woolf „paciorek wrażeń” co podkreśla codzienność każdej trwałej miłości, aby trwała, Hall pisze:

Jane Kenyon i ja byliśmy małżeństwem przez dwadzieścia trzy lata. Przez dwie dekady mieszkaliśmy w podwójnej samotności mojego rodzinnego domu na farmie w New Hampshire, pisząc wiersze i kochając wieś. Kiedy zmarła, miała czterdzieści siedem lat. Gdyby ktoś zapytał nas: „Który rok w waszym wspólnym życiu był najlepszy?” moglibyśmy zgodzić się na odpowiedź: „ten, którego pamiętamy najmniej”. Były lata smutne – śmierć jej ojca, mój nowotwór, jej depresja – ale były też lata pełne przygód: ​​podróż do Chin i Japonii, dwie podróże do Indii; lata, kiedy moje dzieci pobrały się; lata, w których urodziły się wnuki; lata triumfu, gdy Jane rozpoczęła swoje życie publiczne w poezji: jej pierwsza książka, jej pierwszy wiersz w Nowojorczyk. Najlepszym momentem w naszym życiu był jeden spokojny, powtarzający się dzień pracy w naszym domu. Nie wszyscy zrozumieli. Goście, szczególnie z Nowego Jorku, spędzali z nami weekend i wyjeżdżając, mówili: „Naprawdę tu jest ładnie” („w Vermont” – wielu dodało) „z twoim domem, stawem, wzgórzami, ale… ale… ale… co robisz?

Co zrobiliśmy: wstaliśmy wcześnie rano. Przyniosłem Jane kawę do łóżka. Kiedy zacząłem pisać, wyprowadziła psa, a potem weszła po schodach, aby pracować przy własnym biurku nad własnymi wierszami. Zjedliśmy lunch. Położyliśmy się razem. Wstaliśmy i zajęliśmy się sprawami drugorzędnymi. Czytałem na głos Jane; graliśmy w ping-ponga bez punktów; czytamy pocztę; znowu pracowaliśmy. Zjedliśmy kolację, rozmawialiśmy, czytaliśmy książki siedząc naprzeciwko siebie w salonie i poszliśmy spać. Jeśli mieliśmy szczęście, telefon nie dzwonił przez cały dzień… Trzysta trzydzieści dni w roku zamieszkiwaliśmy ten stary dom i ten sam dzień pełen przygód.

Co zrobiliśmy: miłość.

Sztuka z Brakujący element spotyka duże O — Alegoria Shela Silversteina o tajemnicy trwałej miłości

Ale istotą tej codziennej miłości, twierdzi Hall, nie są romantyczne tropy. Echo Mały Książę autora Antoine’a de Saint-Exupéry’ego piękne naleganie że „miłość nie polega na wpatrywaniu się w siebie nawzajem, ale na wspólnym patrzeniu na zewnątrz w tym samym kierunku” – pisze Hall:

Nie spędzaliśmy dni wpatrując się sobie w oczy. Patrzyliśmy w ten sposób, kiedy się kochaliśmy lub gdy jedno z nas miało kłopoty, ale przez większość czasu nasze spojrzenia spotykały się i splatały, gdy patrzyły na trzecią rzecz. Rzeczy trzecie są niezbędne w małżeństwach, przedmiotach, praktykach, nawykach, sztuce, instytucjach, grach lub istotach ludzkich, które zapewniają miejsce wspólnego zachwytu i zadowolenia. Każdy członek pary jest oddzielony; obaj spotykają się w podwójnej uwadze. Uprawianie miłości nie jest trzecią rzeczą, ale dwoma w jednym. John Keats może być trzecią rzeczą, albo Bostońską Orkiestrą Symfoniczną, albo holenderskimi wnętrzami, albo Monopoly.

Grafika autorstwa Sophie Blackall z Rzeczy, na które warto czekać

Dla Halla i Kenyona trzecią rzeczą był staw w pobliżu ich domu. pisze:

Letnie popołudnia spędzaliśmy nad stawem, co przez dziesięć lat było trzecią rzeczą. Po drzemkach załadowaliśmy książki i koce i przeszliśmy przez Route 4 i starą linię kolejową do stromego, śliskiego brzegu, który prowadził w dół do naszej prywatnej plaży nad Eagle Pond. Miękki mech pod stopami wypuścił w górę małe czerwone kwiatki. Brzozy widma pochylały się nad wodą, a pod nimi rosły dzikie truskawki. Nad naszymi głowami wysoko rosły białe sosny i dęby, które pod koniec sierpnia ostrzegały nas o końcu lata, zrzucając zielone, metaliczne żołędzie. Czasem wśród paproci przemykała norka… Jane drzemała w słońcu, a ja siedziałam w cieniu i czytałam, a czasami robiłam notatki w pustej książce. Od czasu do czasu pływaliśmy i suszyliśmy się w upale.

Najbardziej przenikliwym punktem Halla jest to, że trzecia rzecz, zamiast być zewnętrzną ozdobą związku, jest centralną formą towarzystwa. Ale chociaż jest niezbędny, nie jest niezastąpiony – nie jest istotne, czym to jest, tylko to, że jest.

Grafika autorstwa Mairy Kalman z Osiągnięcie perspektywy Do Wszechświat w wierszu

Kiedy wyciek ze składowiska zniszczył ich ukochany staw, Hall i Kenyon nadal mieli trzecią rzecz – poezję. Zastanawiając się nad tym niezrównana siła perspektywyjego moc łączenia i pocieszania w obliczu najciemniejszych chwil życia, pisze:

Mieszkaliśmy w domu poezji, który był także domem miłości i smutku; dom samotności i sztuki; dom depresji Jane, moich nowotworów i białaczki Jane. Gdy umierał ktoś, kogo kochaliśmy, wracaliśmy do poetów żalu i oburzenia Gilgamesz; często czytam na głos „The Exequy” Henry’ego Kinga, napisany w XVII wieku po śmierci jego młodej żony. Poezja daje cierpiącym nie uwolnienie od smutku, ale towarzystwo w smutku. Poezja ucieleśnia złożoność uczuć w ich najbardziej intensywnej i splątanej formie, dlatego oferuje (przez wieki lub w ogóle) towarzystwo łez. Kiedy siedziałem obok Jane w jej bólu i słabości, pisałem o bólu i słabości. Będąc w szpitalu zauważyłem, że liście się obracają. Zdałem sobie sprawę, że nie zauważyłem, że podeszli do drzew. To był rok bez pór roku, rok bez interpunkcji. Zacząłem pisać „Bez”, aby ucieleśnić wrażenia związane z życiem pod ponurym, monotonnym atakiem. Po wielokrotnym pisaniu tekstu przeczytałem go na głos Jane. – To wszystko, Perkins – powiedziała. “Masz to. To wszystko.” Nawet w tym wierszu napisanym przy jej śmiertelnym łóżku było towarzystwo.

Zbiór poezji Halla z 1999 roku Bez (biblioteka publiczna) jest zapierającym dech w piersiach pięknym zapisem tego trwałego towarzystwa. Uzupełnij go o Annę Dostojewską sekret szczęśliwego małżeństwa i Wendell Berry dalej czego poezja uczy nas o tajemnicy małżeństwa i Adrienne Rich dalej honorowe relacje międzyludzkie.

źródło

0 0 głosów
Article Rating
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
Wszystkie
Follow by Email
LinkedIn
Share
Copy link
Adres URL został pomyślnie skopiowany!
0
Would love your thoughts, please comment.x